Dziś audycję rozpoczęła historia czarnego Ferrari 250 GTS WB California Spider, które poszło za jedyne 7.040.000 euro na aukcji w Maranello. Sprzedał się był również też, wyścigowy kask Jilla Villeneuve za 24.000 euro, czyli jak to zgrabnie i obrazowo ujął Jah Jah, "zwyczajna plastikowa czapka"... (A tak na marginesie, Jill to taki Michael Schumacher lat 70.)
Już niedługo na wyścigach starych samochodów pojawi się "nowy" samochód, to Srebrna Strzała firmy Auto Union z 1939 (420 KM prędkość max w okolicach 300 km/h). Odrestaurowany pojazd będzie prowadził Nicholas Berkeley, bardziej znany jako Nick Mason, perkusista Pink Floyd.
Podobno jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na drodze są stacje benzynowe. Najgorszy jest moment wysiadania i wsiadania do samochodu. Wysiadający z samochodu kierowca zbiera ładunek elektrostatyczny z pojazdu i np. własnego odzienia, a następnie dotyka pistoletu dystrybutora i nieszczęście gotowe. Dlatego specjaliści zalecają aby przed przystąpieniem do tankowania, dotknąć karoserii samochodu i rozładować w ten sposób przenoszone na sobie prądy.
Wójt pewnej wsi postanowił położyć asfalt, w tym celu zakupił tanio gruz pod tę inwestycję. Niestety okoliczni mieszkańcy zaczęli wkrótce odczuwać różne dolegliwości, bo okazało się, że gruz jest odpadem ze zlikwidowanych zakładów Polchem...
Uwaga dla kierowców jadących do województwa zachodniopomorskiego... Tamtejsza policja dostała do testowania 2 szt. BMW 320d. A w ogóle BMW jest tak lubiane, że koledzy Chińczycy skopiowali idealnie BMW X5. Zarząd BMW podjął odpowiednie kroki prawne, których skutkiem jest zakaz sprzedaży w Niemczech Shuanghuan CEO. A tak w ogóle, to skrót BMW dla Joanny znaczy Będziesz Miał Wydatki, a dla Przemka Bob Marley in the Weelers. I faktycznie, Bob Marley miał wielką ciężką limuzynę BMW.
Ogarnia nas chyba ogólnoświatowe szaleństwo takie jak np. spalenie własnego pojazdu, bo ostatnio w Nevadzie aresztowano 24-letnią panią za to, że w ciągu 45 dni przekroczyła prędkość 22 razy. A dla Jah Jah to żaden ajwaj, bo wg niego, w Warszawie kierowca codziennie do i z pracy przekracza dopuszczalną prędkość 22 razy...
Na koniec napadły Joannę pewne przemyślenia. Dotyczą one wiadomości o pijanych kierowcach, bo znowu zatrzymano kobietę prowadzącą kolejny raz samochód z 1,5-rocznym dzieckiem. Ale jak się okazuje, nie tylko w Polsce zdarzają się 'rajdowcy' - w Niemczech zatrzymano bowiem kierowcę z 5,24 promila... W tym miejscu Przemek wspomniał dawnego znajomego, niejakiego "Kitkę-alkoholika". Pewnego razu, Kitka jadąc spokojnie rowerkiem z pracy do domu, został zatrzymany i przebadany, miał ponad 7 promili. Dla Joanny picie i kierowanie nie mieści się w głowie. Brakuje jej sposobów na zaradzenie tej sytuacji, i najbardziej skutecznym wydaje się jeden z nadesłanych przez słuchacza, mianowicie należy takich kierowców karać na miejscu. Takie przełożenie przez kolano, może niektórym by pomogło. |