Podczas trwania dzisiejszej Antymotolisty Joanna Zientarska miała olbrzymie problemy z porozumieniem się ze swoim ojcem, który przez cały czas był pochłonięty czytaniem w gazecie ogłoszeń z Podlasia. Wśród tych ogłoszeń znalazły się oczywiście ogłoszenia motoryzacyjne: „BMW 525 TDS zamienię na wywrotkę lub krowę!”. Joasia bardzo żałowała, że takiej krowy nie posiada, gdyż wymiany dokonałaby bez wahania. Inne ogłoszenie brzmiało: „Sprzedam Wilka 4x4!” Bynajmniej nie chodziło tu o wilka z lasu, lecz o motoryzacyjnego. Jest to specjalny mały ciągniczek terenowo-osobowy. A jałówkę chcą zamienić na Poloneza w dobrym stanie. Po informacji Joasi o 80 nowych drogach powstających w Województwie Świętokrzyskim, wróciliśmy do informacji z Podlasia, gdzie Włodek spędza ostatnio bardzo dużo czasu. Tym razem tematem stały się świniodziki, w sprawie których głos zabrał wielki znawca polskiej fauny Przemysław „Jah Jah” Frankowski. Świniodzik to mieszaniec pomiędzy świnią domową, a dzikiem. Na Podlasiu takiego świniodzika można kupić już za 200 złotych. Dla porównania, dwumiesięczny kucyk kosztuje 2000 zł. A dwunastomiesięczny 3500. Co to wszystko ma wspólnego z motoryzacją? A to, że z tych samych ogłoszeń Włodek dowiedział się, że istnieje bydło, które nazywa się Limousin. Mieszkaniec Podlasia, który posiadał 16 sztuk takiego bydła chciał je zamienić na koparko-ładowarkę, trak taśmowy lub przyczepę. Joasia tej wymiany by jednak nie dokonała, bo Limousin to jednak zawsze „limuzyn”. Joasia mówi, że nasz świat się umotoryzawia i usamochodawia (Jah Jah obiecał, że naskarży profesoru Bralczykowi). W Tychach powstał tak zwany „Kiosk Drive”. Jako że w dzisiejszych czasach człowiek zamiast na dwóch nogach porusza się na czterech kółkach, to w Tychach można kupić gazetę w kiosku Ruchu bez wychodzenia z samochodu. A w Łodzi powstaje kino samochodowe. A na Podlasiu człowiek chce odstąpić termin rezerwacji w restauracji, gdzie wpłacona jest już zaliczka 1000 złotych. Nie tylko nas szargają fotoradarami. Na świecie dzieje się dokładnie tak samo. We Francji na największych skrzyżowaniach montują fotoradary, które będą rejestrowały tych co przejeżdżają na czerwonym świetle. W Bażanowicach skradziono Volkswagena Golfa. Znaleziono go kilkaset metrów od miejsca z którego został skradziony. Za kierownicą siedział 30-letni pijany mieszkaniec Bażanowic. Kiedy sprawdzono mu dokumenty i oddano samochód właścicielowi, ten dokonał niesamowitego odkrycia. Otóż w bagażniku siedziała również pijana konkubina człowieka, który wcześniej skradł samochód. Złodziej był tak nawalony, że zupełnie o niej zapomniał. W odpowiedzi Jah Jah opowiedział o ojcu, który mając 2,3 promila alkoholu we krwi wiózł 9-letniego syna. Joasia twierdzi, że jeżeli ktoś chce zamknąć swoją konkubinę w bagażniku, a ona to lubi to proszę bardzo. Ale jeżeli ktoś jest pijany i chce zabrać 9-letnie dziecko samochodem to najlepiej mu po prostu w łeb dać. A Jah Jah by był jeszcze bardziej brutalny – kilo szkła w pewne miejsce… Zdaniem Włodka ogłoszenia z Podlasia są jedyne w swoim rodzaju. Pokazują świat, którego mieszkańcy Warszawy, Krakowa i Katowic nie znają. Cudowny, prawdziwy świat. Może nie bogaty, ale za to normalny. Szkoda, że w większych miastach nie istnieją już transakcje wymiany. A państwo Zientarscy od dzisiaj zaczynają hodować jałówki i świoniodziki, które w przyszłości mają nadzieję zamienić na Polonezy. |