Dziś Włodzimierz rozpoczął audycję wyjątkowo radośnie, nabuzowany pozytywną energią. Nakręcił się tak dobrymi informacjami, bo np. Toyota Motor Poland obniżyła średnio o 6,5% ceny na Lexusy. Poza tym rząd ogłosił, że wybuduje nowe drogi szybkiego ruchu. Ale Joanna nie jest taką optymistką, bo wg niej dróg nie będzie, bo nie ma nawet jeszcze wykupu gruntów. Ale to nie jest argument dla Włodka, bo wg jego informacji, już w 2008 rozpocznie się budowa autostrad o dł. 626 km, a w przyszłym roku rozpoczną budować drogi o dł. 281 km. Na takie info Joasia zareagowała pokerowym zagraniem i założyła się z ojcem o WZ-tkę, że do końca roku rząd nie zrealizuje swoich obietnic.
Podczas naszych wakacyjnych wyjazdów zagranicznych, musimy uważać na lokalne zwyczaje panujące w danym kraju. I tak, np. we Francji, są takie dziwne miejsca pt. ronda... Wystarczy wspomnieć rondo pod Łukiem Triumfalnym, na którym panuje totalna wolna amerykanka, a wypadków jakoś nie ma. Poza tym francuską zagadką pozostaje metoda parkowania, na rozpychanie. Nie wolno pod żadnym pozorem, zostawiać swojego samochodu na biegu lub na hamulcu ręcznym. Dzięki temu nasz pojazd zostanie bezboleśnie przepchnięty, bez strat w lakierze.
Włodek wszedł w posiadanie informacji o kwocie wystawionych przez policję mandatów
w zeszłym roku. Jest to 550 milionów złotych, natomiast ściągnięto (w sensie zapłacono) mandaty na kwotę 203 milionów. Oczywiście są odpowiednie metody do ściągnięcia pieniędzy, ale jak widać, nie są takie do końca skuteczne. Natomiast okazuje się, że średnia kwota wystawionych mandatów, to 132 zł. Ciekawostką jest rekordzista w dziedzinie sumy niezapłaconych mandatów, ukrywający się delikwent, osiągnął porażający wynik 10 000 zł.
Włodek ogłosił informację bardzo na czasie, mianowicie chiński przemysł motoryzacyjny bardzo mocno rozwija badania nad napędem elektrycznym. I tu dochodzimy do sedna sprawy, bo już niedługo w mieście Łodzi, będzie można kupić elektryczny samochód produkcji chińskiej za ok. 15 tys. zł. Pojazd o zasięgu 130 km, będzie poruszał się z prędkością 50-80 km/h. Za kwotę 45 tys. złotych będzie go można kupić z baterią litową, dzięki której zasięg będzie wynosił całe 260 km. Niestety, firma, która chce sprzedawać chińskie elektryczne "kolejki-Piko" ;), jak na razie nie dysponuje wystarczającymi informacjami technicznymi na temat pojazdu.
Włodek w drodze na swoją działkę, przejeżdża przez przejazd kolejowy, widzi plakat ze Stockingerem ostrzegający przed niebezpieczeństwem na przejazdach. Takie straszne oczy i miny jakoś na Włodku nie robią wrażenia. Za to Joanna po prostu boi się przejazdów jako takich, i nie trzeba jej w żaden sposób mocniej ostrzegać. Szczególnie, że już dwukrotnie została zamknięta przez dróżnika pomiędzy szlabanami.
Na koniec bardzo pomyślne dla Zientarskich obojga płci wiadomości, przyszły zza oceanu. Toyota na rynku amerykańskim traci sprzedaż, na korzyść rodzimych koncernów GM, Ford, itd.