Joanna wróciła z Milan Design Week, czyli targów współczesnej sztuki użytkowej. Ciekawostką było stoisko - instalacja Lexusa, nazwane przez Jah Jah "organiczno-industrialnym". W dużej sali przedstawiono metalowe, białe kwiaty lotosu, które widowiskowo się otwierały. W kolejnej sali wielkie, długie zwisające rury przypominające aorty podrygiwały/podnosiły się, w rytm tajemniczej muzyki. A pomiędzy tym wszystkim stał nowy, czarny concept car.
Joasia opowiedziała historię pewnej felgi. Okazuje się, że ostatnim krzykiem mody są felgi z włókna węglowego. Za komplet takich 4 urodziwych felg, trzeba zapłacić równe 88 tys. złotych. Ponieważ pojawił się w Polsce przedstawiciel Bentleya, wywiązała się dyskusja o samochodzie dla Przemka... Tu pojawiła się informacja o reaktywowaniu pewnych zapomnianych marek jak np. Trabant lub Maluch. Tego typu działania będą realizowane w Chinach.
Runął mit o tym, że nasi zachodni sąsiedzi poruszają się tylko wspaniałymi, nowymi i niezawodnymi pojazdami. Niemiecki TUV (stowarzyszenie nadzoru technicznego) ogłosił raport, z którego wynika, że ponad połowa aut używanych w Niemczech to pojazdy niesprawne i nie powinny poruszac się po drogach. A 17% to samochody z poważnymi usterkami zagrażającymi bezpieczeństwu.
Wbrew początkowym zapowiedziom o proekologicznej polityce, rząd Niemiec wycofał się z dotacji do produkcji biopaliw, bo użycie tego rodzaju dodatku do paliwa może niszczyć silniki.
Słuchacze pisali o karaniu pijanych kierowców sprawców wypadków. Generalnie wszyscy zgadzali się, że za takie coś powinno odbierać się prawo jazdy dożywotnio. |