Dzisiejsza Antymotolista w duecie Joasia - Dżadżysław, stała pod znakiem absurdów. Audycję rozpoczęła historia z polskiego podwórka o rowerzyście, który jadąc pod wpływem (2,6% alk.), tak mocno uderzył w stojący na poboczu radiowóz, że przebił tylną szybę i wpadł do środka. Funkcjonariusze po wyjściu z szoku i udzieleniu pierwszej pomocy rannemu, aresztowali go.
Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, porozwieszał na siatce ogradzającej plac manewrowy słomiane maty. Pan dyrektor chce w ten sposób odizolować egzaminowanych od rodzin stojących za ogrodzeniem i obserwujących przebieg egzaminu. Pomysł pana dyrektora wprawił w zdumienie nie tylko kursantów, ale i egzaminatorów.
Wydało się, że Jah Jah ma fantazje na temat Joanny... Joanna usmarowana olejem w kombinezonie z jakimś (!) kluczem w ręku. Poza tym okazało się, że Joanna nie została nigdy poderwana "na kluczyki" od samochodu. Ponieważ od 18. roku życia sama prowadzi, więc ewentualnie sama stosowała "takie numery". ;)
Wracając do anegdot samochodowych: w Moskwie został skradziony cały kondukt karawanów, stojących nieopodal miejsca pochówku. A w Paryżu, kochanka boya hotelewego wrzuciła 23 komplety kluczy (powierzonych kochankowi) do brytfanny z syropem z melasy.
Sprzedawcy samochodów chwytają się różnych sposobów, aby osiągnąć sukces. Opel Agila był na tyle brzydkim pojazdem, że jego nowej wersji postanowiono dać nowy wizerunek. Specjaliści Opla wymyślili, że ten samochód należy zadykować kobietom, więc w sklepie obuwniczym w Amsterdamie pojawiły się szpilki w kolorze blue i noskiem buta w kształcie maski Opla Agili.