Dzisiejsza Antymotolista została zadedykowana użytkownikom jednośladów. Joasia i Włodzimierz postanowili uzupełnić się nawzajem informacjami z dziedziny bezpieczeństwa. Tata Zientarski bardziej w tonie "ku przestrodze", a córka w radosnym "freestyle'u".
Niestety zginął kolejny motocyklista, a właściwie kierowca skutera. Włodzimierz przstrzegał wszystkich użytkowników jednośladów przed brawurą. Młodzi motocykliści powinni zdawać sobie sprawę z własnych (nie)umiejętności i warunków na drodze. Okazało sie, że senior rodu Zientarskich ma bogate doświadczenie motocyklowe. Wyliczył listę swoich maszyn, a nie było ich wcale mało, bo: Royal Enfield, BSA Gold Sart, WSK 125 i skuter OSA.
Joanna, jak to kobieta, wynalazła informację, że został zaprezentowany nowy kask. Jego oryginalność polega na tym, że jest wysadzany kryształkami Svarowskiego. Jego cena nie jest jeszcze znana. Poza wszystkim, jak cena, uroda etc., podstawowym argumentem przeciwko jego zakupowi, jest strach przed kradzieżą (razem z głową).
Jak donosi prasa, polskie gangi się zrestrukturyzowały i są obecnie podzielone na branże. Pierwsza grupa to "kieszonkowcy", którzy wyspecjalizowali się w kradzieży kluczyków i ewentualnie dokumentów pojazdu z kieszeni odzienia wierzchniego. Następnie kluczyki i dokumenty przekazywane są kolejnemu "fachowcowi", który dopiero faktycznie dokonuje kradzieży pojazdu. Joasia nie boi się wcale takich akcji, ponieważ-albowiem-gdyż dysponuje tajemniczym, "miętkim" brelokiem do swoich kluczy i trzymając je zawsze w kieszeni, ma nad nimi pełną kontrolę. Zmartwienia zaczynają się wtedy, gdy zakłada spódnicę.
Krakus, niejaki imć Wiśniewski, tak wyremontował most Poniatowskiego w stolicy, że nadal jest na nim 16-centymetrowy krawężnik, który skutecznie uniemożliwia zawrócenie wszystkim, co nie jest czołgiem lub przynajmniej prawdziwą terenówką, czyli np. karetce pogotowia.
W Anglii robią nieziemskie badania oraz wpadają na ciekawe pomysły. I oto informacja z wysp. Firma Vergin wypuściła na londyńskie ulice taksówki-motocykle Yamaha FJR1300. Klient otrzymuje kask i gustowny strój. I hajda w londyńskie korki za drobną opłatą, nie mniejszą jednak niż 25 funciaków.
Na koniec "dobre rady wujka Zientarskiego" i ostrzeżenie, aby motocykliści uważali na wszystko na drodze, a szczególnie na kierowców samochodów. "Dobra rada cioci Joasi Zientarskiej", że owszem, jeśli jedzie skuterem to wszystko OK, ale niech tylko dosiądzie motocykla... Kierowcy samochodów już nie są tacy przyjacielscy.