Dziś Antymotolista Włodkowo-protestowa, oraz Joasio-estetyczno-babsko-samochodowa. Seniora Zientarskiego ubawili 'zieloni', którzy walczą z budową nowego lotniska w Modlinie, tłumacząc swoje stanowisko ochroną wielu gatunków okolicznych ptaków. A jakoś dziwne, że latające w okolicy myśliwce F-16 nie przeszkadzają 'zielonym'. Niestety człowiek nie jest tak wspaniale chroniony, jak np. dzika czapla (czapla - bez urazy). I zdaje się, że jesteśmy skazani na ptaszki wodne... dwa.
Amerykanie mają ciężko, ale to nie usprawiedliwa ich dziwnych pomysłów aby sprzedać towar. Amerykański Chevrolet wpadł na pomysł, że samochód tak jak ubranie - trzeba przymierzyć. Wchodzi się do salonu, za kotarę, samochód wjeżdża na obrotnicę. Następnie wsiada się do wybranego modelu i się można oglądać w lustrze, na wszelkie sposoby.
Podobno "cysorz to ma klawe życie". A tu się okazuje, że książę też może mieć. Książę William tak się stęsknił za swoją dziewczyną, że użył dosyć oryginalnego środka transportu - helikoptera. Za lądowisko musiał posłużyć trawnik przed domem oblubienicy.
Na polski rynek samochodowy wchodzi/wraca kilka firm: Mazda, Ferrari, Maserati, Infiniti oraz indyjski Tata. Czyli oferta będzie szeroka, bo od włoskiej arystokracji do indyjskiej klasy robotniczej.
W telewizyjnym programie "Pasjonaci", Włodzimierz Zientarski przeprowadził wywiad z
Krzysztofem Janczarem (odtwórcą głównej roli w serialu "Wojna domowa" z 1966 roku). Jego największym rozczarowaniem motoryzacyjnym był kontakt z wymarzonym Jeepem (Wranglerem), który kompletnie go rozczarował. To sytuacja wyjątkowa, bo coraz więcej Polaków decyduje się na zakup pojazdu z USA, Kanady etc. Ale niestety czasy dla miłośników samochodów amerykańskich nie są najlepsze. Nasz rząd chce wprowadzić obowiązkową homologację samochodów sprowadzanych zza oceanu.