Pewna firma z San Frncisco LS 9, w związku kryzysem paliwowym prowadzi badania nad genetycznie zmutowanymi bakteriami, które żywiąc się odpadami rolniczymi, potrafią wyprodukować kwasy tłuszczowe porównywalne do ropy naftowej. Z wyliczeń wynika, że aby zapewnić tygodniowy zapas paliwa dla USA, bakterie powinny zajmować powierzchnię stanu Chicago. Joasia obawia się, że te zmodyfikowane genetycznie bakterie mogą wymknąć się spod kontroli, wreszcie nas zalać, wchłonąć, zawładnąć. Dla Włodka jedynym sposobem na problem paliw jest nihilizacja, czyli drastyczne ograniczenie potrzeb do zera. Przywodzące na pokuszenie męską wyobraźnie pytanie Joasi, czy jednak w coś się może ubrać, czy ma latać na golasa, pozostało bez odpowiedzi.
Miało być tak pięknie... cała Polska miała siać rzepak na na potęgę, a w każdej gminie miała być rafineria... A tu nagle przedstawiciel ONZ ds. żywności stwierdził, że w sytuacji kiedy 60% ludności na świecie cierpi z niedożywienia, produkcja biopaliw to zbrodnia przeciw ludzkości. Wg Włodka to oczywista bzdura, bo problem nie tkwi w braku żywności, tylko w jej dystrybucji i marnotrawstwie. To nie jest kwestia, że ktoś gdzieś na świecie zasieje rzepak na paliwo, tylko w tym, że żywności tam nie ma w ogóle jako takiej.
Bardzo popularne staje się pompowanie kół azotem, a jak dowodzą testy, to jedna wielka ściema. Różnice są tak niewyczuwalne, że szkoda wyrzucać 20 zł, lepiej iść za to na lody.
Nadchodzi Tata, to hinduska firma, która już we wrześniu otworzy w Polsce swój pierwszy salon. Następnie rozmowa córki z ojcem przeszła na metafizykę kina hinduskiego oraz włoskiego, czego nie podejmuję się referować. :)
Na koniec Włodzimierz zaprosił na Garbojamę, czyli zlot Garbusów, który odbędzie się 4-5 lipca w Kryspinowie koło Krakowa.