Dziś Antymotolista wyjątkowo rozśpiewana. Audycję rozpoczął radosny song seniora Zientarskiego, ku czci przywrócenia zielonych strzałek na sygnalizotorach przy skrzyżowaniach. Dzięki tym strzałkom będzie można łatwo rozładować uliczne korki. Podobno cała akcja zdejmowania i zakładania z powrotem owych strzałeczek, kosztowała 8 milionów złotych.
Wg państwa Zientarskich, Robert miał bardzo udany występ w GP Hiszpanii. Sam Kubica jest zadowolony z ostatniego wyścigu, z wyjątkiem startu. Walczył do końca i jego końcowy wynik wcale nie jest wynikiem błędów popełnianych przez innych, tylko umiejętności Polaka. Pozostaje tylko kwestia elektroniki, która jeszcze nie do końca jest taka, jak być powinna.
Jak łatwo uszczęśliwić Włodzimierza? Ano wystarczy aby Tomasz Gollop wygrał 1 GP na żużlu.
Asia przybliżyła słuchaczom wyniki pewnego zakładu w Tczewie. Dwóch mężczyzn założyło się o flaszkę, czy da się przejechać traktorem po schodach na starówce. No więc okazało się, że nie da się, bo pojazd utknął. Sześć godzin zabrało wyciągnięcie zaklinowanego traktora z kosiarką do trawy. Koneccy policjanci zatrzymali po pościgu pirata drogowego, któremu wlepili łącznie - rekordową liczbę - 58 punktów karnych. Kierowca popełnił chyba wszystkie możliwe wykroczenia drogowe i był oczywiście kompletnie pijany.
Za 20 mln euro powstał nowy tunel klimatyczno - aerodynamiczny, do testowania samochodów Audi. Można w nim odtworzyć dowolne warunki pogodowe. Wg Joanny taki tunel przydałby się w domu. Bo można by sobie wtedy stworzyć "+25 z lekką bryzą".
Okazuje się, że niektóre parkingi strzeżone, wydały zakaz odbierania samochcodu więcej niż jednej osobie. Czyli nieważne w ile osób przyjechało się, np. do kina, i tak po odbiór pojazdu na teren parkingu może wejść tylko kierowca. Dla Jah Jah to objaw wszechogarniającej nasz kraj międzyludzkiej miłości.
Info z pogranicza sfery intymnej. Włodek raz zlał (dał klapsa) Joasi (miała ok. 5 lat) za to, że bawiąc się w samochodzie na Helu powiedziała mu, że pojechała na drugą stronę ulicy i z powrotem. Potem, kiedy okazało się, że to był tylko żart, tata Zientarski bardzo córkę przepraszał. Jaka to musiała być trauma, skoro Joanna do tej pory to pamięta... Po 18 latach. ;)