Dzisiejsza Antymotolista była prowadzona samotnie przez Maćka i Dżadżę. Nieobecność pana Włodka zrekompensował nam gość - Michał Dmochowski. Tematem przewodnim dzisiejszej Antymotolisty była nawigacja w samochodach.
Kiedyś wszystko było prostsze, mieliśmy mapy i atlasy. Wsiadaliśmy do samochodu, przekręcali kluczyk i jechali. Kiedy nie znaliśmy drogi wyciągaliśmy ze schowka mapę i wszystko stawało się jasne. Teraz wszystko sie pokomplikowało. Mamy wiele rodzai nawigacji i często zdarza się, że każda nawigacja ma inną koncepcję wyboru drogi, a w niektórych GPS-ach zdarza sie, że nie ma miejsca do którego chcemy dojechać.
Niektóre wątpliwości rozwiał dzisiejszy gość - Michał Dmochowski i przy okazji udzielił nam wielu informacji na temat nawigacji. Pan Michał jest menadżerem do spraw produktów GIS (ang. Geographical Information Systems). Pierwsze pytanie zadane do gościa przez Maćka brzmiało: "Dlaczego systemów nawigacyjnych jest tak wiele, że nie można sie w nich połapać?". Pan Michał odpowiedział, że dopiero teraz mamy jedną spójną mapę. Kiedyś musieliśmy brać kilka map poszczególnych miast oraz atlasy. Teraz wszystko znajduje się w pamięci nawigacji. Dzięki temu wiele rzeczy staje się prostszych. Drugie pytanie brzmiało: "Jak sie robi mapę?". Pan Michał, powiedział że zrobienie takiej mapy nie jest proste. Przede wszystkim w każdym miejscu trzeba być i zarejestrować położenie adresu, bądź obiektu. Do tego celu wysyłane są specjalne samochody wyposażone w specjalne oprogramowanie do pozyskiwania danych oraz czułe anteny GPS.
Który system GPS jest najlepszy? Podstawową cechą pozwalającą na weryfikację jest szczegółowe obejrzenie mapy. Gość uważa, że ich mapy wyglądają niemalże tak jak papierowe i są bardzo dokładne.
Ostatnim pytaniem było: "Kiedy mapy Polski będą tak dokładne jak mapy innych krajów Europy Zachodnich.?". Niestety gość nie udzielił nam jednoznacznej odpowiedzi. Odpowiedział jedynie, że zdarzy się to w najbliższej przyszłości.
Jedno jest pewne: w Polsce budowa dróg idzie tak wolno, że nie ma problemów z aktualizacją systemów GPS. Niestety wadą nawigacji jest to, że wciąż nie można w systemie znaleźć wszystkich miejscowości. Konsekwencją tego jest to, że możemy nie trafić na docelowe miejsce z łatwością.
W Wielkiej Brytanii należałoby opuścić flagę do połowy. Powodem tego jest przejęcie produkcji słynnych brytyjskich taksówek przez Chiny. Wyprodukowane taksówki mają być sprzedawane w Azji i produkcja ma się kształtować nawet do 40 tys. rocznie.
W Antymotoliście nie zabrakło historii z życia wziętej. Pewna pani, na co dzień mieszkająca w Dusseldorfie, która przez całe swoje życie jeździła metrem przesiadła się do samochodu. Po kilku kilometrach wjechała z przyzwyczajenia do metra. Straty ocenia sie na 1,5 tysiąca euro. Na szczęście nikomu nic się nie stało.