Wielu rodzimych polityków wciąż porusza się nieco już wysłużonymi Lanciami. Jednym z nich jest Andrzej Sośnierz. Jednakże prezes Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że najwyższa pora na zmianę samochodu na zdecydowanie nowszy. Jego lista życzeń odnośnie tego pojazdu jest dość długa.
W celu uprzyjemnienia służbowych podróży autko powinno być wyposażone w automatyczną klimatyzację, lampki do czytania, welurową tapicerkę, ksenonowe reflektory i 190 konny silnik. Samochód nie powinien być też krótszy niż 4 i pół metra. Cena pojazdu ma się zmieścić w kwocie do 240 tys. złotych.
Włodzimierz Zientarski podzielił się ze słuchaczami także informacją o kursującym w Warszawie w latach 40 tramwaju-żłobku. Jego syn, Maciej, skwitował to żartem proponując stworzenie domu starców w metrze.
Koniec audycji został zwieńczony wiadomością, która powinna ucieszyć sporą grupę zmotoryzowanych. Mianowicie nie jest pewne, że wzrośnie akcyza na gaz.