Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 22 2012 09:21:55
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Babcia Lusia - ekspert ds. zup
Gastrofaza

Dobrych rad nigdy za wiele, szczególnie tych udzielanych przez osobę doświadczoną i znającą się na rzeczy. Za taką uchodzi niewątpliwie dzisiejszy gość Gastrofazy.

W czwartkowy wieczór kolejny roboczy odcinek Gastrofazy, a temat – z pozoru tylko zwykły i mało interesujący. Dzisiaj, mianowicie, wszystko o zupach. Krok po kroku wiedzę kumulowała i zupy systematyzowała Urszula Dorre – dla przypomnienia: Babcia Pawła, nazywana Babcia Lusią. Na zupach (i nie tylko)... zęby zjadła. Gotuje je dla swoich najbliższych, według sprawdzonych i wypróbowanych metod, od kilkudziesięciu lat.

To ważny posiłek, który zjada się w ciągu dnia, przede wszystkim dlatego, że najczęściej jest pierwszym ciepłym, dostarczanym organizmowi. Zresztą... zupa jest dobra na wszystko. Zimą, gdy chłód przeszywa na wskroś - rozgrzeje skutecznie, a latem – gdy żar się z nieba leje – ochłodzi przyjemnie. Zupy gotuje się na co dzień i od święta oraz na szczególne okazje. Bywają elementem naszego menu każdego dnia, podaje się je na zwykłych imprezach towarzyskich oraz na eleganckich przyjęciach dyplomatycznych i wagi państwowej. Nie są pracochłonne, nie wymagają zazwyczaj dużo czasu, nie są także kosztownym daniem – wszystko w końcu zależy od tego, jaka zupa i na jaką okoliczność jest przygotowywana. Każdy ma jakąś ulubioną, ale czy każdy wie jak ją zrobić?

W gruncie rzeczy ugotować zupę jest bardzo prosto. Wystarczy mieć smak z mięsa oraz wywar z warzyw. Do tego ostatniego potrzebna jest włoszczyzna – i tu słowo wyjaśnienia dla absolutnych laików: tworzą ją cztery podstawowe warzywa, a mianowicie marchewka, pietruszka, por seler. A potem... to już czysta fantazja, w zależności od tego, jaką zupę chce się ugotować. Do przygotowanego, podstawowego smaku warzywno-mięsnego, można dodać jakieś ulubione warzywo – ot, chociażby pomidor (w swojej naturalnej postaci, odpowiednio jednak przetworzonej lub też w postaci przecieru czy koncentratu), fasolę, groch, brokuły, kwaszony ogórek. Obecność warzywa zdecydowanie określi rodzaj zupy, jaka znajdzie się na stole. Smak warzywno-mięsny można (i zazwyczaj trzeba) wzbogacić ziemniakami, kaszą, ryżem, można także wykorzystać w nim grzyby (zarówno świeże, mrożone, jak i duszone). W lecie doskonałym produktem na zupę są owoce, z których można przygotować coś chłodnego i rześkiego. Aha, nie można zapomnieć o przyprawach. Są nieodzownym dodatkiem do zup. Wykorzystuje się głównie te podstawowe – sól, pieprz, nieraz majeranek czy imbir, mieszankę warzywną typu vegeta. Zarówno smak, jak i wygląd zupy zyskuje ponadto po dodaniu do niej – najczęściej już na talerzu – posiekanego koperku lub natki pietruszki. Jak widać, możliwości przygotowania smakowitego posiłku, jakim jest zupa - naprawdę sporo. Nic, tylko gotować.

Zupa powinna być konkretna (jak by to Paweł powiedział: wyrrrazista) i zawiesista. Nieraz trzeba ją zaprawić – odrobiną mąki zmieszaną z wodą lub... podpalić (sic!). Już wyjaśniam - ten termin kulinarny nie ma nic wspólnego z dosłownym potraktowaniem zupy żywym ogniem. Chodzi o dodanie do niej zasmażki ze skwarek i mąki, którą przygotowuje się na gazie, czyli na ogniu. Często w zupie występuje także śmietana. Jej dodanie jest starym jak świat sposobem na ‘zabielenie’ potrawy, a w przypadku niektórych zup - dodatkiem wręcz nieodzownym. O jej walorach smakowych nie ma co już wspominać. Są oczywiste.

Jakich rad udzielała słuchaczom Gastrofazy babcia Pawła, zwana Babcią Lusią? Różnych, najróżniejszych. Przede wszystkim usystematyzowała zupy, wychodząc od tej najważniejszej (a może najpopularniejszej), jaką jest rosół. Ma on swoje określone znaczenie, w końcu może stanowić punkt wyjścia dla wielu innych zup. A potem czasu starczyło jedynie na omówienie paru innych polewek – pomidorowej, krupniku, grzybowej i pieczarkowej, ogórkowej, barszczu czerwonego (w swej czystej postaci i zabielanego), fasolowej i grochówki. Nie zabrakło też owocowej, chociaż to zdecydowanie zupa letnia.

Jaki wniosek? Jedzmy zupy, szczególnie teraz - zimą. Są zdrowe i smaczne!

Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie www.gdziezjesc.info/gastrofaza.htm.

Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję