Dzisiaj na polance w Kampinosie gościł kolega redakcyjny Tomka.
Każdy szanujący się słuchacz Antyradia, już po tytule newsa powinien wiedzieć, kto nim był, ale... dla porządku informuje się, że swoją obecnością zaszczycił letnie kino Antyradia autor i prowadzący Makakart i Makakofonię – Piotr Makak Szarłacki. Człowiek z przeszłością... dziennikarsko-muzyczną, stawiający pierwsze kroki jako dziennikarz w Radiu WaWa, a w drodze do Antyradia współpracujący także z Radiostacją.
Należy przyznać, iż gust muzyczny ma, a udział w jego kształtowaniu może przypisać sobie parę osób – przede wszystkim mama (wbrew pozorom), przyjaciel mamy, program II i III Polskiego Radia, paru kolegów i znajomych oraz wspomniane Radio WaWa, które swojego czasu grało bardzo dużo klasycznego rocka. Ten właśnie gatunek muzyczny najbardziej odpowiada Makakowi, chociaż do innej muzyki – ale nie każdej - ma także szacunek. Słucha jej, aczkolwiek raczej w małych ilościach. Pracując w Antyradiu, przyszło mu kształtować gust muzyczny innych i – jak sam powiedział – momentami nie jest to łatwe zadanie. Słuch ma, gust muzyczny ma, ale nie gra na żadnym instrumencie, chociaż jest właścicielem gitary basowej. Dostał ją kiedyś na urodziny od muzyka Jana Bo.
Lubi muzykę. Ma dużo płyt w domu (w pracy chyba jeszcze więcej), gromadzi je od wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Wszystkie one to CD, ale prawdę powiedziawszy, nigdy nie był przesadnym amatorem czarnych krążków. Ma parę ulubionych zespołów, których lubi słuchać najbardziej. Muzykę dzieli na tę do czasów kapeli Bad Brains i od chwili pojawienia się zespołu.
Co rekomendował dzisiaj Makak? Wysłuchać można było m.in. Cream - World of Pain, Jane’s Addiction, Satellite Party - Hard Life Easy, The Police i Mother, Homo Twist i Cały ten seks, Led Zeppelin, SOAD i Spiders, Omar Rodriguez Lopez (gitarzysta Mars Volta), The Beatles – A Day In The Life, David Bowie – Working Class Hero, a na zakończenie Living Colour i Memories Can’t Wait.