 Okazuje się, że co roku nasze miasto wydaje niebagatelne sumy na czyszczenie przystanków i ekranów dźwiękoszczelnych, między innymi z ulotek i ogłoszeń firm. Istnieją niby sankcje za takie brudzenie dobra wspólnego, ale nie ma jak ich egzekwować - cała Polska. Kolejny absurd to remont estakad na Wisłostradzie, które mimo że nowe to zostały zrobione ze złych materiałów i już wymagają poprawek - BRAWO.
|