Przed widzami obowiązkowego kina Antyradia kolejne premierowe odcinki. Dzisiaj - początek ‘Gołębi’. Tytułowymi bohaterami są brajtszwance Ziutka Balcerka – jego chluba i jedyna prawdziwa radość.
Gołębie stanowiły dobytek Balcerków i razem z nimi zostały przesiedlone z Pragi na Alternatywy 4, co zupełnie nie podobało się gospodarzowi domu. Zawsze miał o nie jakieś pretensje, głównie o to, że podwórko zapaskudzą. Zgodnie ze swoją naturą, a przede wszystkim dlatego, aby nie obrosły w tłuszcz, parę razy dziennie musiały pobujać trochę w powietrzu. Pod nieobecność Ziutka, bujała je Zocha.
Gołębie Balcerka odegrały kluczową rolę w łamaniu hardego ducha w lokatorach bloku. Zaczęło się od zalotów docenta do Ewy Majewskiej. Furman adorował ją i bardzo chciał jej czymś zaimponować. Tak bardzo chciał zdobyć jej względy, że na poparcie swoich myśliwskich opowieści, które snuł przed nią na ursynowskim osiedlu w pełnym myśliwskim rynsztunku, zaczął do nich strzelać, wziąwszy je za kaczki ... Istne poplątanie z pomieszaniem, ale dzięki temu jednemu strzałowi z dubeltówki, Anioł – przy pomocy intryg i kłamstw - zdobył w osobie docenta najbardziej oddanego informatora. Mógł robić z nim wszystko, co chciał. Furman był pierwszym nominowanym kapusiem, ale następni mieli znaleźć się już wkrótce. Po rozmowie z dzielnicowym, sierżantem Parysem, Anioł mógł zastraszyć i terroryzować każdego z mieszkańców bloku. Na każdego był w stanie znaleźć haka. Zaczął się istny zamordyzm – czyny społeczne, próby chóru, obowiązkowe zebrania kolektywu, sprzątanie klatki schodowej ....