Dzisiaj wigilia Bożego Narodzenia. Szczególny to dzień, rozpoczynający czas rodzinnych spotkań. Kolacja, do której zasiada się tego dnia wieczorem, ma wyjątkowy klimat i nastrój. Drugiej takiej w roku nie ma...
Zgodnie z tradycją, sygnał do jej rozpoczęcia daje pierwsza gwiazdka, jaka pojawi się na niebie. Paweł wypatrywał jej w towarzystwie Agnieszki Perepeczko, która - tak, jak w zeszłym roku - przybyła do studia Gastrofazy na wigilijne spotkanie ze słuchaczami AntyRadia.
W domach AntyFanów do ostatniej chwili trwały przygotowania do uroczystej wigilii. Odbywało się wielkie gotowanie, faszerowanie, smażenie i pieczenie, ale.... wszystko już gotowe. Stół nakryty białym obrusem, pod nim sianko. Na stole świeczki i opłatek, którym biesiadnicy podzielą się, składając sobie życzenia oraz oczywiście dwanaście tradycyjnych potraw wigilijnych. Wszyscy czekają tylko na pierwszą gwiazdkę, niektórzy - należy przyznać – z niecierpliwością. Przez cały dzień pościli – symbolicznie, dla zdrowia, w intencji albo po prostu... z przymusu. W ferworze przygotowań do kolacji wigilijnej nie mieli czasu nic konkretnego zjeść.
W końcu przyszedł ten moment, gwiazdka zamigotała na niebie. Można było zasiąść do stołu i zacząć biesiadę - podzieliwszy się wcześniej opłatkiem i złożywszy sobie życzenia, spróbować potraw wigilijnych, pośpiewać lub posłuchać kolęd, a po kolacji poszukać pod wystrojoną choinką wyśnionych i wymarzonych prezentów, absolutnie nieoczekiwanych i niespodziewanych, pięknie zapakowanych w kolorowy papier, który rozrywa się niecierpliwie, z ciekawością w oku... Co jest w środku zawiniątka? Hmm... Może być wszystko, chociażby lekka jak piórko, duża i piękna... siekiera, z niełamliwym trzonkiem, ostrzem węglowym i 10-letnią gwarancją. Taką na pewno obdarowana została w tym roku, przez swojego kochającego męża, pewna Gabrysia...