Przede wszystkim coś słodkiego, ale o gustach (podniebienia) nie dyskutuje się przecież. Jak się okazało z kawą idzie… może iść… wszystko. Nie tylko ciacho lub ciasteczka.
A po 12:00 pobudzająca kawa została zaserwowana ponownie – tym razem przybrała ona postać… aktorki znanej m.in. z ‘tasiemców’ telewizyjnych. Była nią… nomen omen… Beata Kawka, zagorzała smakoszka, która bardzo lubi mieszać w garach, gdy tylko ma czas.