Zapowiadany od początku sierpnia koniec seansów w kinie Antyradia nabiera rozpędu. Wielki finał, a może raczej absolutny koniec, już 31 sierpnia.
Jeszcze tylko osiem spotkań z Tomkiem Kinem w kinie Antyradia. Potem audycja przechodzi do historii. Tomek też... tylko nie wiadomo, gdzie. Może zdradzi tę tajemnicę sam podczas ostatniego seansu, żeby wierni fani mogli go odnaleźć. Póki co, robi rachunek sumienia i podsumowanie swoich działań w kinie Antyradia, a przy okazji remanent generalny. Toż to zapowiada się chyba likwidacja całkowita.
Dzisiaj zajął się muzyką. Ze względu na aurę i wyjątkowe okoliczności przyrody – przynajmniej w Warszawie – puszczał najbardziej jazgoczące kompozycje, jakie znajdują się na playliście Antyradia, które uświetniały audycje, przygotowywane przez załogę kina. Pioruny i błyskawice, towarzyszące burzy, jaka przewaliła się nad stolicą i Puszczą Kampinoską okazały się być bardzo pomocne, wręcz stworzone do dźwięków, jakie można było usłyszeć.
Korzystał chyba z płytoteki Rzeźni, chociaż niektórzy twierdzą, że takich ‘lightowych’ kawałków Anz nie puszcza w swoich audycjach. Hmm... Co by nie było, należy przyznać, że łomot był niezły. Do pieca dorzucali także słuchacze, o co zresztą zwrócił się do nich Tomek. A co wybrzmiało? Listę obecności w tym seansie kina Antyradia podpisali m.in. Godsmack, Vader, Queen of the Stone Age, Slipknot, Killing Joke.