Dzisiejszy Czarny sprawiał wrażenie zapuszkowanego, tymniemniej zachował on aktualność informacji wszelakich. :) Na samym początku dzisiejsza audycja została zaanonsowana jako pogawędka o "sportach niszowych", jednakże nie zabrakło w niej sporej dawki piłki.
Na pierwszy ogień poszedł oczywiście nowy mistrz świata IBF - Krzysztof "Diablo Diablo Diablo" ;) Włodarczyk. Obaj redaktorzy racjonalnie spojrzeli na sprawę i przyznali, że to jego amerykański rywal był zawodnikiem bliższym wygranej. Maciej stwierdził, że zwycięstwo to było wręcz ustawione przez managerów, którzy zorganizowali takie duże przedsięwzięcie jak gala na Torwarze. Duet podśmiewywał się również z tłumaczeń, jakoby Diablo Diablo Diablo przestał boksować w 7 rundzie w skutek kontuzji łokcia, którego ból uniemożliwiał normalną walkę. Tak czy siak, mistrz mistrzem - podziw i szacunek się należy.
Było również parę słów o naszej esKadrze, która obecnie powinna się nazywać reprezntacją Orange Ekstraklasy. Paweł Magdoń w kadrze? Tak, to prawda. :) Red. Gaweł stwierdził, iż obecna drużyna to zbiór przypadkowych kopaczy, natomiast Dariusz Stolarczyk uznał, iż tego typu testy nowych graczy są rzeczą przydatną. Co ciekawe gramy z ZEA w zastępstwie Iranu, który został zawieszony przez FIFA...
Nie mogło obejść się bez wzmianki o siatkarzach. Tutaj panowie powiedzieli wprost - z tej całej serii "spektakularnych" zwycięstw możemy mieć całe "g****", gdyż wystarczą dwie porażki(Rosja, Serbia) i żegnamy się z turniejem. Poprzedni rywale byli raczej siatkarskimi ogórkami, więc zbyt wiele o formie biało-czerwonych powiedzieć na chwilę obecną nie można.
Wracając do piłki prowadzący napomnkęli o Pucharze Ekstraklasy, który został przez kibiców okrzyknięty porażką organizatorów. Nikomu bowiem nie zależy na zwycięstwach, mecze tych "prestiżowych" rozgrywek zamieniły się w istny poligon doświadczalny dla debiutantów z x-ligowych rezerw. A i korzyści sportowych/finansowych na horyzoncie nie widać.
Na koniec o reprezentantach Polski(22 miejsce w rankingu FIFA! :) ) za granicą. Po golu strzelili: Frankowski, Smolarek, Niedzielan, Gilewicz i nieposkromniony Grzegorz Rasiak. ;)
W oczekiwaniu na mecz siatkarzy z Rosją(7 rano) Czarny Poniedziałek dobiegł końca.