Zgodnie z zeszłotygodniową zapowiedzią duet Gaweł & Stolarczyk pojawił się w studiu Antyradia we wtorkowy wieczór, by koncertowo poprowadzić kolejną odsłonę swojej audycji. Wiele miejsca poświęcili w niej na omówienie spotkania Górnika Zabrze z Legią Warszawa. Owo widowisko nie obyło się bez kontrowersji, lecz o tym później.
Porażka stołecznej jedenastki drastycznie zmniejszyła, i tak już nikłą, szansę na obronę tytułu mistrzowskiego. Innym istotnym meczem był bardzo dobry pojedynek 'na szczycie' miedzy GKS-em Bełchatów a Zagłębiem Lubin zakończony zwycięstwem tego pierwszego 3:1. Ciekawie zapowiadała się potyczka krakowskiej Wisły z poznańskim Lechem. Jednak kopacze reprezentujący barwy obu tych drużyn zaprezentowali się słabo. Dla porządku oto komplet wyników 20 kolejki Orange Ekstraklasy: GKS Bełchatów 3:1 Zagłębie Lubin Górnik Zabrze 1:0 Legia Warszawa Wisła Kraków 0:0 Lech Poznań Korona Kielce 2:1 Pogoń Szczecin ŁKS 1:1 Odra Wodzisław Śląski Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski 0:0 Cracovia Wisła Płock - Górnik Łęczna (mecz odwołany) Arka Gdynia - Widzew Łódź (j.w.)
Wiele emocji przyniósł też rozgrywany dzisiaj pierwszy, półfinałowy mecz Pucharu Polski. Spotkanie Korony z płocką Wisłą miało niesamowity przebieg. Najpierw goście w przeciągu 4 minut zdołali strzelić 2 gole (32 min., 36 min.).W trakcie transmisji red. Stolarczyk ponoć wyszedł na chwilę, do toalety. W tym czasie kielczanie zdołali odmienić losy widowiska zdobywając 3 bramki (75 min., 78 min., 79 min.). Taki wynik utzrymał się już do ostatniego gwizdka sędziego.
Pora rzucić okiem na areny walk piłkarzy drugoligowych. Tutaj na objawienie rundy wiosnnej wyrasta warszawska Polonia. Jeśli zwycięzka passa zostanie podtrzymana, to powrót Czarnych Koszul do Ekstraklasy stanie się coraz bardziej realny. Nic, więc dziwnego, że pierwszym gościem audycji został zawodnik będący podporą klubu z Konwiktorskiej - Marek Citko. Drobną rysą na szkle może być ostatnia decyzja Wydziału Dyscypliny PZPN o karnym odjęciu zespołowi 6 punktów w tabeli. Zdaniem gracza Polonii za błędy działaczy nie mogą odpowiadać piłkarze i ze swojej strony zapowiedzał sportową walkę. Pomimo problemów z połączeniem telefonicznym, rozmowę udało się przeprowadzić dalej. Citko stwierdził, że zawieszanie klubów w trakcie rozgrywek nie jest dobre. Najwaźniejsi są piłkarze. Jeśli nie będą grać, to spadnie ich forma. Dlatego tego typu kary należało wprowadzać już w styczniu lub lutym, a nie teraz, niejako zabraniając kopaczom wykonywania swojego zawodu. Zapytany o to dlaczego Polonii idzie tak dobrze odrzekł, że to m.in. zasługa solidnej obrony, dobrze przepracowanego okresu przygotowawczego i współpracy z doktorem Wielkoszyńskim.
Najwyższy czas powrócić do głównego tematu dzisiejszego Czarnego Poniedziałku, a mianowicie meczu Górnika z Legią. Nie będzie nadużyciem nazwanie go hitem i jednocześnie sensacją kolejki. Wszakże to jeden z klasyków w historii polskiej piłki. Według Macieja Gawła przyczyny sukcesu zabrzan należy szukać w ich niezwykle ambitnej grze. Na ich tle gracze Legii wyglądali, w tym spotkaniu, niczym zblazowana zbieranina przypadkowych ludzi. Dodatkowo arbiter nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez obrońcę gospodarzy - Błażeja Radlera. Sam zawodnik, jako drugi gość audycji, dostał możliwość skomentowania całego wydarzenia z własnego punktu widzenia. Cichy bohater ekipy prowadzonej przez trenera Marka Motykę, wyraził wielkie zdziwienie decyzją podjętą przez sędziego. Był przekonany, że nie faulował, co potwierdzają także liczne powtórki telewizyjne. W jego opinii ta wygrana pokazała, iż Górnik nie jest najsłabszą drużyną w lidze. Tak podbudowani zawodnicy są teraz pozytywnie nastawieni do konfrontacji z Odrą Wodzisław.
Głos w dyskusji zabrała także druga strona , czyli przedstawiciel Legii w osobie Jacka Magiery. Członek sztabu szkoleniowego stołecznej jedenastki nie ukrywał, że z drużyną nie jest dobrze. Trudno krótko wyjasnić przyczyny takiego stanu rzeczy. Jednak były piłkarz wlał nieco nadziei w serca kibiców twierdząc, że grono trenerskie opracowało już koncepcję wyjścia z dołka. Jego zdaniem Legia nie powinna zajmować dopiero 6 miejsca w tabeli. Musi znajdować się w czubie tabeli i walczyć o najwyższe cele.
Omawiając dokonania rodaków grających poza granicami kraju warto wspomnieć kolejne 2 gole Marka Saganowskiego. Jednokrotnie do siatki trafił także były reprezentant Polski - Seweryn Gancarczyk. Ebi Smolarek na listę strzelców się nie wpisał, ale zaliczył 2 asysty. W barwach Valerengi Oslo zadebiutował Sebastian Mila. jak się okazuje nie jest to jedyny piłkarz znad Wisły występujący w tej jednak dość egzotycznej lidze. Niestety jest też i smutna wiadomość. Otóż wracający po kontuzji Maciej Żurawski nabawił się kolejnego urazu.
Tego wieczora odbyła się również część rewanżowych spotkań ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów. Rzutem na taśme do kolejnej rundy awansowała londyńska Chelsea pokonując Valencię 2:1. Tymczasem na Old Trafford Manchester rozgromił Romę aż 7:1. Wszystko wskazuje na to, że w półfinałach oglądać będziemy 3 drużyny angielskie. By tak się stało Liverpool nie może roztrwonić 3 bramkowej zaliczki z pierwszego spotkania przeciwko PSV. Na zakończenie redaktorzy zabawili się w tradycyjne typowanie wyników P. UEFA oraz kolejnej kolejki ligowej. Do usłyszenia za 6 dni! :)