Dziś mija rok odkąd opuścił nas Janusz "Kosa" Kosiński. W Czasie Wolnym Jah Jah razem z gośćmi wspominał zmarłego Redaktora. Tylko warunek - żadnych łez - Kosa darłby się na nas za jakiekolwiek płacze.
Zatem dzięki gościom, Maćkowi Gawłowi, Piotrowi "Makakowi" Szarłackiemu i Maciejowi Januszko (liderowi zespołu Mech), poznaliśmy Kosę - świetnego komentatora walk bokserskich, Kosę - fana motoryzacji i czynnego motocyklistę, Kosę - furiata, a także Kosę - przyjaciela... Takiego człowieka chciałoby się znać bliżej.
Na koniec Jah Jah sam opowiedział w jakich okolicznościach po raz pierwszy zobaczył Kosę (najpierw na zdjęciu, później na żywo), jak się rozpoczęła ich znajomość i ile dla niego samego znaczył Janusz Kosiński... Łatwo jest powiedzieć, że audycja będzie bez łez. Trudniej założenia wypełnić, gdy trzeba powiedzieć jak kochało się przyjaciela, który odszedł za szybko...
(...) Gdy każdy z nas jest rozdarty Przez nocne koszmary i sny Nikt nie założy laurowego wieńca Gdy cisza zagłusza krzyk (...)