O dziwo, na pierwszym miejscu nie znajdują się gwałciciele czy też mordercy, lecz piraci drogowi. Tak uważa ponad 30% rodaków. Na dalszych pozycjach znalazły się rozboje, agresywne grupy wyrostków, włamania i wandale demolujący klatki schodowe. Tymczasem Brytyjczycy, według badań, najbardziej obawiają się przepisów drogowych.
Stery poniedziałkowej Antymotolisty jednoosobowo dzierżył w dłoniach Maciek Zientarski. W tygodniku 'Motor' znalazł informację o tym, że Polska przy planowaniu budowy nowych dróg zaniedbała poinformowanie UE o tym czy będą one przebiegać przez tereny ekologiczne (np. Rospuda). Zgodnie z założeniami programu Natura 2000 Unia może teraz nakazać rozebrać wykonane już odcinki wspominanych dróg. W niektórych miejscach jednak będzie można kontynuować prace, lecz nie obędzie się bez dodatkowych nakładów finansowych. Chodzi chociażby o Białobrzegi gdzie musi powstać specjalny tunel i estakada.
Śląska policja, do walki z piratami drogowymi, postanowiła wykorzystać specjalną furgonetkę. Z pozoru nie różni się ona od innych tego typu aut. Jednak cała jest naszpikowana najnowocześniejszym sprzętem (m.in. obrotowe kamery na wysięgnikach, anteny, mikrofony, monitory, internet, łączność radiowo-telefoniczna).
Jesteśmy ponoć tak skonstruowani, że nie możemy wykonywać dwóch czynności jednocześnie. Wobec tego autorzy odpowiednich, amerykanskich badań postulują by wprowadzić całkowity zakaz rozmawiania przez telefon w trakcie prowadzenia samochodu. Problemu nie rozwiązują zestawy głośnomówiące. Niekorzystny wpływ na uwagę i koncentrację kierowców ma także spożywanie posiłków, słuchanie radia, obecność urodziwej kobiety na fotelu obok, ładne zapachy, myśli o seksie, a także billboardy ze skąpo odzianymi niewiastami.
Od września fiskus planuje podwyżkę akcyzy na paliwo o 30-50 groszy. Ów krok ma przynieść zysk rzędu 300 mln zł rocznie. Wzrosną także koszty ogrzewania domów gazem.
W wyniku zderzenia dwóch ciężarówek, na austostradę łączącą Wiedeń z Budapesztem wydostało się ok. 5 tys. królików. Zwierzęta nie śpieszyły się z opuszczeniem miejsca katastrofy drogowej spokojnie skubiąc trawę i wygrzewając się na słońcu. Do czasu ich wyłapania, policja zorganizowała stosowne objazdy.
Na zakończenie audycji Maciek przypomniał, że kupując auto w komisie należy zachować szczególną czujność. Za przykład posłużyła historia pewnej transakcji. Otóż facet kupił samochód z przegiegiem 92 tys., którego poprzednim włascicielem był podobno jakiś starszy mężczyzna. Po wpłaceniu pieniędzy nabywca odkrył przez przypadek, iż rzeczywisty przebieg wynosi 390 tys., a pojazd był użytkowany przez firmę kurierską. W związku z powyższym, niestety nowy użytkownik nie pojeździł sobie zbyt długo.