Dobra wiadomość dla tych, którzy walczą ze zbędnymi kilogramami i próbują na swoim organizmie mniej lub bardziej katorżniczą dietę za dietą, odmawiając sobie przy tym słodyczy. Okazuje się bowiem, że można poprawić sobie humor i bezkarnie zjeść kawałek czekolady bez obawy, że zachoruje się na zapalenie sumienia – bo niby zrobiło się coś karygodnego i w poprzek zaleceniom dietetycznym, nakazującym odstawienie słodyczy. Bo niestety, taką właśnie, a nie inną opinią – zapychacza i dostawcy mnóstwa kalorii – cieszy się ukochana przez wielu czekolada.
A nie do końca tak jest. Podczas szeroko rozumianego procesu odchudzania się nie należy odmawiać sobie kostki lub nawet dwóch czekolady. Nie dość, że wpędzi w błogostan, dostarczy przyjemnych wrażeń smakowych, to… pomoże pozbyć się niechcianych kilogramów, a nawet zdrowie poprawi. Tak, tak - ten 'słodkers' ma działanie lecznicze! Jest tylko jeden warunek: musi to być czekolada, zawierająca w sobie jak najwięcej masy kakaowej – a więc nie mleczna i nie biała. Im więcej w tabliczce kakao, im ona ciemniejsza, tym lepiej. Przekonywał dziś o tym Tomasz Dembiński z Chocolate Company Polska – gość Pawła, obalając mity czekolady dotyczące.