Wybory CIPY 2007 zdominowały czwartkowe wydanie Antylisty. Była to polska, nieoficjalna edycja konkursu, który od lat z powodzeniem uprawiają Kanadyjczycy. C.I.P.A., czyli Canadian Information Productivity Awards to prestiżowy ranking, w którym nagradzane są firmy stosujące innowacyjne technologie. Polska CIPA miała jednak charakter bardziej obyczajowy, niż gospodarczy. Wśród pierwszych propozycji nadesłanych przez słuchaczy znalazł się były już premier, Jarosław K. oraz Doda Electrolux, która właśnie w czwartek brała rozwód z Radziem. Jeden ze słuchaczy nominował również swoją sąsiadkę, która budzi w nim mordercze instynkty. Michał wykazał się daleko idącą empatią i puścił mu (Chop Suey!) System Of A Down, w sam raz do rytmicznego uderzania siekierą. Jak się okazało, CIPA jest nie tylko kanadyjskiej i polskiej produkcji. Taką nazwę nosi bowiem czeski konkurs fotograficzny, w którym zwyciężył jeden ze słuchaczy Antyradia. Na jego adres przyszła paczka z wielkim napisem "CIPA 2007". A tymczasem wśród kandydatów do polskiej CIPY pojawił się cipowaty Rysiu z "Klanu" ze swoją cipowatą taksówką oraz Piotr Rubik. Zgłoszono także kandydaturę Joli z Big Brothera, według której Mikołaj Kopernik był pierwszym Polakiem w kosmosie. W Antyliście już poza konkursem pojawili się także Jan Tomaszewski, który wyjątkowo stanął po stronie PZPN w sprawie biletów na EURO oraz Stefan Niesiołowski, który oficjalnie cofnął swoje poparcie dla Mandaryny i udzielił go bardziej zaangażowanej politycznie Dodzie, która jeszcze przed wyborami, w chwili największej próby - gdy PiS prowadził w sondażach, opowiedziała się po stronie PO. Był też krótki komentarz Józefa Oleksego do bomby w kancelarii premiera. A tymczasem słuchacze nominowali kolejne osoby: byłą minister, Annę Fotygę, Nelly Rokitę, Michała Wiśniewskiego i o. Tadeusza Rydzyka. Tytuł pierwszej polskiej CIPY zdobyła jednak Doda. A Michał trzymając się konwencji pożegnał się ze słuchaczami następującymi słowami: "To ja, Figurska Cipa. Dziękuję za uwagę".