Niezwykłe emocje i wiele niespodzianek przyniósł nam miniony weekend. Po porażce Legii z Lechem, na fotelu lidera usadowiła się Wisła, mistrz i wicemistrz polegli na własnych boiskach (Zagłębie 1-2 z Dyskobolią, GKS 0-3 z Polonią), a Dawid Jarka nienasycony ostatnim hat-trickiem ustrzelił aż 4 gole!
Na dobry początek "porozmawialiśmy" z Jackiem Magierą. Tłumaczył on sobotnią porażkę z Lechem - zdaje sobie sprawę, że Legia zawiodła i zagrała poniżej możliwości, ale był to tylko jeden mecz, a najistotniejszym celem jest utrzymanie się z czołówce miast zwycięstw w pojedynczych spotkaniach - nawet tych najbardziej prestiżowych. Przebieg meczu ocenia na remis ze wskazaniem na Lecha, gdyż potrafił on celnie strzelać na bramkę. Jego zdaniem atmosfery na stadionie Kolejorza można tylko pozazdrościć. Taki klimat spotkania pomaga piłkarzom gospodarzy, deprymuje gości. Jednocześnie nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, jak rozwiązać konflikt kibicowski w Warszawie. Padło również kilka zdań na temat zbliżającego się meczu z Wisłą. Zdaniem Jacka, w Krakowie można wygrać - na pewno będzie bardzo ciężko, a i publika zrobi swoje - trzeba ciężko pracować i wierzyć w siebie.
Jego zastępcą na linii telefonicznej został Dawid Jarka - bohater ostatnich dni. Dawid przyznał się, że kiedyś udało mu się zdobyć aż 6 bramek, lecz taki wynik ze spotkań juniorskich nie ma żadnego porównania z 4 golami w Ekstraklasie. Po 10 zdobytych golach nie czuje się gwiazdą, sodówka nie uderza mu do głowy, nie myśli narazie o wielkiej karierze i transferze. Darek skwitował rozmowę stwierdzeniem, że po prostu potrzebowaliśmy takiego talentu.
Wyjątkowo zgodnie, duet prowadzących wytypował pierwszą piątkę na koniec obecnego sezonu. Zaliczyli do niej Legię, Wisłę, Kolporter, Górnika oraz Lecha. Było również kilka słów o 2. lidze oraz zwycięstwie Gołoty. ;-)
Mail od Darka (słuchacza) na temat rzekomych, warszawskich kompleksów Maćka będących przyczyną niepochlebnych wypowiedzi na temat Górnika, skłonił samego oskarżonego do kilku refleksji. Mianowicie, kiedyś nie było szalików, nie były wyraźne takie podziały klubowe jak obecnie i cała Polska potrafiła ściskać kciuki za nasze drużyny grające w Europie. No właśnie - kiedyś można było dziennie obejrzeć i po cztery mecze jednego dnia naszych kopaczy na wysokim szczeblu w pucharach, a teraz...
Nadszedł czas na "raport z Krakowa", czyli relację Michała Białońskiego z portalu interia.pl. Zaczął on od postaci Macieja Skorży, który zbiera ostatnio rewelacyjne opinie. Pomimo że nie ma chociażby tak mocnego środka pola, jak niegdyś Kasperczak, dzięki stosowanym rotacjom w składzie, zapewnia wysoką formę i zaciętość w grze swojej drużyny. Marek Zieńczuk - człowiek, który najchętniej zapomniałby o poprzednim sezonie - obecnie przeżywa odrodzenie u boku nowego trenera. Skorża w jego przypadku postawił na dynamikę i atak - efekty widać gołym okiem, Zieńczuk jest diabelnie skuteczny. A już za dwa tygodnie derby Krakowa - Michał nie obstawia, gdyż jego zdaniem każdy wynik jest możliwy. W meczu reprezentacji z Kazachstanem typuje 2-0 dla naszych, przy pierwszym golu Kosowskiego.
Na koniec przyszedł czas na podsumowanie sondy. Dzisiaj redaktorzy pytali słuchaczy o dokładny wynik meczu z Kazachstanem. 80% maili wskazało na 4:0, 12% na 1:0. Darek obstawił "trójkę", a Maciek "piątkę".