- Czy ty wiesz co to jest hip-hop w ogóle? - Yyyy... duże spodnie i koszule? Tak nawijała Paktofonika w swoim kawałku Statyści i taki jest stereotyp hip-hopowca wśród ludzi. Czy to prawda, sprawdzali: Witold 'Vito' Odrobina i Przemysław 'Jah Jah' Frankowski. Uwaga! Dziś program nie dla ortodoksyjnych rock&roll'owców!
Elementem zapładniającym było zdjęcie cesarza rapu, Jay'a Z w marcowej Machinie. W pierwszej godzinie w studiu mieliśmy jeszcze dwóch panów: Fu i Jaźwę z ZIP Składu. Wiadomo, hip-hopowcy najlepiej będą umieli opowiedzieć na czym polega ich kultura. Warto uświadomić bowiem, że hip-hop, to ruch kulturowy, którego muzycznym obliczem jest rap.
A z utrzymaniem się z tej muzyki w Polsce ciągle nie jest tak łatwo. Da się żyć, ale, jak powiedzieli goście w studiu, polscy hip-hopowcy dorabiają np. projektując ubrania, oczywiście adekwatne do stylu muzyki, jaki reprezentują. Nie jesteśmy także mistrzami w freestyle'u, czyli układania rymów na żywo. Jest paru ludzi w Polsce, którzy mają do tego smykałkę, jak O.S.T.R., ale to wyjątki.
Zastanawiając się, czy hip-hop w polskim, czy generalnie, białym wydaniu, ma rację bytu, przeszliśmy do tematy jazzu. To też przecież gatunek, który ma "czarne" korzenie, a w naszym kraju możemy znaleźć mnóstwo znakomitych jazzmanów. Jednym z nich jest Tomasz Stańko, jeden z najwybitniejszych trębaczy jazzowych. Zapytany o związek jazzu z hip-hopem odparł, że jest gorącym zwolennikiem tej teorii. Uważa, że jest tu sporo swingujących melodii, a do tego styl życia hip-hopowców przypomina mu ten, jaki prowadzili jazzmani, czyli - nazwijmy to - rozwiązły. Pan Tomasz stwierdził, że niestety mało mamy dobrych producentów w tym temacie. Znów, postacie takie, jak Owal, czy Emade to tylko wyjątki.
Z tematyki hip-hopowej odpytywani byli także artyści reprezentujący scenę zdecydowanie rockową. Maciek Maleńczuk powiedział, że dobrze, że śpiewają po polsku, ale nieładne jest już to, że wykorzystują cudze melodie jako bity w swoich piosenkach. Do tego artysta uważa, że hip-hopowcy powinni wychodzić w eleganckich strojach na scenę. Muniek Staszczyk uznaje ten nurt za inspirujący, ale nie podoba mu się wizerunek niegrzecznego chłopca, który został zerżnięty z zachowań mieszkańców Harlemu. W polskim wydaniu pachnie to tandetą. Natomiast Fiolka Najdenowicz mówi, ze kocha hip-hopowców, uwielbia tych ludzi, ale nie znosi tej muzyki. Stwierdziła, że jest księżniczką i mogłaby być najwyżej dziewczyną bogatego rapera.
Jah Jah zdradził, że i on miał swoją przygodę z hip-hopem. Śpiewał bowiem w formacji Lavina Cox wraz z m.in. Pawłem 'Czaplą' Czaplickim i Grabażem. Niestety (stety) nie były to jeszcze dobre czasy dla takiej muzyki w Polsce (początek lat 90.), więc zespół przestał istnieć.
W czasie audycji mnożyły się maile, że Antyradio umiera, bo poleciało parę kawałków hip-hopowych (Eminem, Cypres Hill, House Of Pain, Beastie Boys). Ludzie, więcej zaufania do prowadzących! Pokażmy, że inteligentni z nas ludzie i potrafimy spokojnie rozmawiać na każdy temat.