Lokatorzy zaczynają buntować się przeciwko wyręczaniu ciecia w jego obowiązkach. Anioł rozumie, że to nieludzkie, aby zmuszać lokatorów po przyjściu z pracy do domu do mycia okien czy szorowania klatki ....
A zresztą, lokatorzy mają prawo do samostanowienia. W zwiazku z tym on sam nie będzie kierować pracami, a od pilnowania porządku i kolejki prac czystościowych na klatce będzie przewodniczący Rady Mieszkańców. Jego demokratyczny wybór dokonał się na zebraniu lokatorów - zupełnie chyba nadzwyczajnym, bo odbywającym się w mieszkaniu gospodarza domu, z udziałem ciasta upieczonego przez Miećkę. Ale do rzeczy ... Któż inny, jak nie docent Furman mógł być zaproponowany przez ciecia do tej funkcji. Nikt z lokatorów nie zaproponował zresztą innej kandydatury, wszyscy byli ‘za’, nikt ‘przeciw’.
Po zebraniu u Aniołów, Manc z dumą przedstawia - już w swoim mieszkaniu najnowszy wynalazek - robota kolejkowego Ewa-1, który ma zastąpić ludzi w staniu w kolejkach. Zaoszczędzi im czas, nerwy i zdrowie ... musi tylko nauczyć się rozróżniać szynkę od kiełbasy. Robot ma na pewno jeden niezaprzeczalny plus - nigdy nie traci głowy, jak to często zdarza się kobietom. Jest samonaprawialny.