Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Luty 09 2012 01:56:48
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



God dag, Stockholm!
Stół Z Powyłamywanymi NogamiPostmodernistyczne pasmo poszukiwaczy przygód ma to do siebie, że nie zawsze toczy się w ustalony sposób od początku do końca. Nieraz odwraca kota ogonem i zupełnie po nowemu buduje rzeczywistość. Po nowemu i na żywo, w trakcie trwania programu. Fakt, jest do tego często zmuszane niespodziewanymi okolicznościami przyrody, których nikt nie mógł oczywiście wcześniej przewidzieć. Całe szczęście, że podróżnicy po smakach są do tego niejako przyzwyczajeni i wszelakie niespodzianki nie przerażają ich.

Tak było dzisiaj - nie szukając daleko w pamięci stosownych dowodów. Zapowiadane tydzień temu 'tatuaże' z Bielska Białej odwołały się z powodów zdrowotnościowych (grypisko nie przebiera w swoich ofiarach tylko wali na oślep), ich los podzielił kolejny zaproszony przez Pawła gość – szef kuchni warszawskiej restauracji, która wygrała całkiem niedawno prestiżowy konkurs na „Knajpę Roku 2009”. Do trzech razy sztuka! Za sprawą wspomnianej restauracji R20, wzorowanej na francuskie bistro, przy stole bez nóżek miały zapanować klimaty paryskiego Montmartru, a zapachniało ostatecznie... Skandynawią, a dokładnie stolicą Szwecji – pięknym, czystym i ciekawym pod każdym względem Sztokholmem. Wczoraj wróciła z niego po parodniowym pobycie portalowa Agrafka, znana w niektórych kręgach jako Hanna Sylwestrowicz. Wróciła i wpadła do AntyRadia, aby przekazać swoje najświeższe wrażenia z miasta, w którym można zakochać się na zabój.

Dostać można się do niego stosunkowo łatwo – na skrzydłach samolotu chociażby. Tak jest najszybciej, chociaż można przepłynąć Bałtyk promem (z Gdańska do Nynäshamn), a stąd przemieścić się do Sztokholmu koleją – jeśli nie podróżuje się własnym samochodem. Komunikacja w samym mieście, które rozsiane jest na czternastu mniejszych lub większych wyspach, połączonych ze sobą mostami oraz na kawałku stałego lądu, rozwiązana jest perfekcyjnie. Do poszczególnych dzielnic, które usytuowane są na oddzielnych wysepkach, dowiezie turystów metro (tunnelbana) lub autobus. Aby dostać się tu czy tam, można także - dla przyjemności bardziej niż z konieczności - skorzystać z promu lub małego stateczku. Jednych i drugich mnóstwo w tym mieście. Nie bez kozery mówi się o nim ‘Wenecja Północy’. To miasto leży po prostu na wodzie.

Szwecja, tak jak inne kraje skandynawskie, zawsze kusiła pięknem dziewiczej natury, która szczególnie powala i rzuca na kolana, gdy odwiedza się regiony daleko na północy tego kawałka Europy. Sztokholm także przyciąga. Przyciąga swoim malowniczym położeniem nad cieśniną, zielonością, czystością (począwszy od ulic i trawników, na powietrzu kończąc), serdecznością i życzliwością jego mieszkańców, smakowitą kuchnią no i oczywiście szeregiem atrakcji, jakie ma do zaoferowania turystom. Godne uwagi jest Stare Miasto z pięknymi, średniowiecznymi kamieniczkami, Zamek Królewski (Kunliga Slottet), Królewska Zbrojownia (Livrustkammaren) - będąca muzeum, w którym można zobaczyć bogaty zbiór zbroi, ubiorów z epoki, karet i powozów, a także... dowiedzieć się, co Szwecja zawdzięcza Katarzynie Jagiellonce, siedzącej parę wieków temu na tronie szwedzkim z koroną na głowie i berłem w ręku. Są oczywiście i inne ‘a must’ w stolicy Szwecji, jak chociażby  Muzeum Okrętu „Wasa”, który podniesiony został z dna dopiero po trzech wiekach (sic!) od dnia, gdy tam się znalazł po niespodziewanie krótkiej - swojej pierwszej zresztą - morskiej podroży na podbój Europy.

W Sztokholmie żyją szczęśliwi ludzie. Nie można odnieść innego wrażenia mijając ich radosnych na ulicach, spotykając w metrze, hotelach, czy kafejkach. Wielu z nich, bez względu na kolor skóry czy pochodzenie, wybrało Szwecję na swoją drugą Ojczyznę i coś w tym musi być, że zechciało im się osiedlić właśnie tu. Niewykluczone, że zdecydował o tym wysoki poziom życia społecznego, czyste środowisko, przyjazne nastawienie do świata mieszkańców tego kraju. Hmm... Może nie na zawsze, może chociażby na parę dni lub przynajmniej na weekend wybrać się do Sztokholmu, aby zobaczyć jak żyją szczęśliwcy, co? Warto. :)

Dzisiejszy odcinek Blatu... Uhm, można odsłuchać jeszcze raz. Wystarczy kliknąć TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
Kawałek Na Dziś
247. Notowanie Turbo Top (20)
Minerva
Musze To Powiedziec...
246. Notowanie Turbo Top (20)
Srebrne Usta
Ruszył Proces
Rival Sons
Kravat & Naughty Sunday, Klub Fon...
245. Notowanie Turbo Top (20)
Nagroda Dla Antydonosiciela Dnia?.
Louder Than Hell /29.01/ Wawa
Ready To Rock @ Indecks Każda Środa.
Makijaż & Offroad 22.01 /wawa/.
Kravat + Surowce Wtorne + Psychotic F...
Wanderer + Jutro Wieczorem + Overload.
Warsaw Powermetal Fest 4 - 21.01-.
Pin Up & Rockabilly Party 3! ...
244. Notowanie Turbo Top (20)
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję