Kryminałek o kradzieży wanny ze szczerego złota z hotelu w Tokio, ważącej 90 kilogramów i wartej milion dolarów, zapowiadał jedynie wesołość w dzisiejszej Antymotoliście... Nic z tego, nie było tylko wesoło. Było i śmieszno i straszno.
Jak nie załamać się chociażby z powodu sławetnej ustawy ministra Religi o finansowaniu leczenia ofiar wypadków drogowych ze składek OC kierowców. Nie wnosi ona sobą nic budującego, a wręcz przeciwnie, staje się coraz bardziej przygnębiająca, chociaż nie weszła jeszcze w życie. Dla przypomnienia, chodzi o to, aby towarzystwa ubezpieczeniowe oddawały część pieniędzy z polis OC do Narodowego Funduszu Zdrowia – z przeznaczeniem na leczenie ofiar wypadków drogowych. Wiadomo, że ciężar tego obowiązku odczują kierowcy, a nie towarzystwa ubezpieczeniowe. Już teraz mówi się, że polisy OC mogą zdrożeć z tego powodu nawet o 22%. Jedno jest pewne – wzmocni się kasa NFZ i to o niebagatelną kwot w skali rocznej, bo – jak się szacuje - o 500 milionów złotych. Mimo wszystko, panu ministrowi Relidze, który przeszedł właśnie ciężką operację, Antymotolista życzy dużo zdrowia...
Najlepsze życzenia także dla Policji, która ogłosiła przetarg na zakup ponad pięciu tysięcy samochodów i wywołała tym święte oburzenie potężnych firm motoryzacyjnych. Okazało się bowiem, że stróże prawa ośmielili się określić warunki, których nie mogą spełnić niektóre z nich, jak np. Peugeot czy Fiat. Firmy te nie maja takich samochodów i nie mogą przystąpić do przetargu, ale... gdzie tu wina Policji? Miała przecież prawo zażyczyć sobie zagłówków i mocnych silników, a Fiat czy Peugeot zamiast twierdzić, że warunki przetargu były za wysokie lub nieuzasadnione, powinny po prostu do niego nie przystępować.
Z roku na rok coraz większemu zanieczyszczeniu ulega powietrze. Mówi się, że niemały udział w tym mają samochody, wydzielające zbyt dużo dwutlenku węgla. Okazuje się jednak, że obok spalin istnieją także inne, bardzo nietypowe, czynniki powodujące ogromne zanieczyszczenie rzeczonego powietrza. Nie występują one powszechnie, lecz jedynie w pewnych miejscach. Pora na wyjaśnienie – chodzi o okolice parków rzymskich i uniwersytetu w wiecznym mieście. W tych miejscach stwierdzono podobno największe stężenie... kokainy i konopii indyjskich.
Niby wszystko wolno, a jednak... nie wolno. Można sobie kupić szybki samochód, ale nie zawsze wolno jechać nim tak szybko, jakby się chciało. Wydaje się, że podobnie jest z palaczami i papierosami... W Wielkiej Brytanii przeprowadzono badania, które wykazały, że palenie papierosów przez kierowców w czasie prowadzenia samochodu jest niebezpieczne... Prowadzi to niechybnie do wprowadzenia zakazu palenia w samochodzie – nawet własnym – podczas jazdy. Budujące jest mimo wszystko to, że palaczom papierosy wolno kupować...
Na koniec jednak coś optymistycznego. Drgnęło w autostradach... Mamy ich coraz więcej i to takich, które pozwalają przemieszczać się z miasta do miasta – na przykład z Nowego Tomyśla do Strykowa, albo z Rosocina do Swarożyna...