...grupy Sexbomba, która obchodzi właśnie dwudziestą rocznicę powstania i magazynu Machina. Machinie z okazji jej pierwszych urodzin życzymy tego, co zazwyczaj życzy się przy takich okazjach + jeszcze więcej... i oczywiście kolejnych wydań, również tych radiowych :) Jeżeli chodzi o Sexbombę...
to panowie Przemysław ‘Jah Jah’ Frankowski i Witold ‘Vito’ Odrobina dokładnie przemaglowali jej członków, obecnych w studiu przez pierwszą godzinę, zanim złożyli życzenia. Na początek rys historyczny: zespół powstał w 1986 roku (rany boskie, starszy ode mnie :o) w Legionowie, a zadebiutował na festiwalu w Jarocinie w tym samym roku. Przez okres swojej działalności wydał 10 płyt, oraz zagrał na wielu koncertach zarówno w Polsce, jak i za granicą (ZSRR w 1989).
Zaczęło się zwyczajnie, żeby nie powiedzieć nudno, czterej koledzy z jednego osiedla postanowili śpiewać o tym, co im się nie podoba. A że chodzili w szelkach, mieli krótkie włosy, a słowa jednej z ich piosenek brzmiały: „Ja wiem, ty wiesz Każdy trochę jest Hitlerem chociaż mówi nie” (tytuł: ‘Prawdziwe oblicze Szatana’) zostali przez prasę okrzyknięci skinami. Długo musieli udowadniać, że jest inaczej. Również nazwa grupy powodowała problemy, bo jakże w porządnej stacji zapowiedzieć zespół o ‘takiej’ nazwie, pytano. Tak więc Sexbomby na falach eteru nie było, czasem tylko pojawiała się pod skróconą (i niewłaściwą) nazwą ‘s-bomba.’ Ciężkie czasy panowie przeżyli też na początku lat 90-tych, kiedy Jarocina już nie było, kluby zostały pozamykane i zupełnie nie było gdzie promować nową płytę.
Dobra wiadomość jest taka, że grupa przetrwała ciężkie momenty i teraz powodzi im się całkiem dobrze. Ściśle współpracują z miastem Legionowem, by uczcić jubileusz, właśnie wydali 3-płytowy box, w którym znajdują się 2 płyty CD, DVD, album ze zdjęciami i omówienie, a już 24 maja można będzie ich zobaczyć i posłuchać w warszawskim salonie Empik na Nowym Świecie. Na spotkaniu czeka na fanów wiele atrakcji, bo oprócz koncertu i podpisywania płyty, będzie gość specjalny – autor okładki albumu dołączonego do urodzinowego wydawnictwa grupy. Potem już tylko życzenia od panów prowadzących i Sexbomba udała się do domów.
Drugą godzinę audycji Vito i Jah Jah rozpoczęli pytaniem do narodu „Z czym kojarzy się ‘sexbomba?’” Z fajnymi dupami, z atrakcyjnymi kobietami, z sexem, z Pamelą Anderson i Edytą Górniak (!?), a pewien, po głosie sądząc, starszy pan powiedział, że z grubą, starą babą - w telewizji tak słyszał. No cóż... naród mamy monotematyczny, jak widać.
Potem, zainspirowani miejscem działania grupy Sexbomba, panowie prowadzący postanowili sprawdzić jak to jest z tymi „zadupiami”. Czy można tam z powodzeniem rozwijać duży interes? Odległość od wielkich miast jest wadą czy zaletą? Jak się okazało można w Milanówku produkować ekskluzywne, sportowe samochody, w Bolechowie autobusy marki Solaris, aktualnie eksportowane do wielu krajów europejskich, a w okolicach Bielska Białej samoloty i szybowce. Jak słusznie zauważył właściciel tego ostatniego przedsiębiorstwa: „mniej ważne jest gdzie firma się mieści, niż to, czy uda się tam zgromadzić grupę odpowiednich ludzi.” I tym mądrym stwierdzeniem przyszło nam zakończyć audycję.