Raz na jakiś czas w Gastrofazie gości mnóstwo, chociaż studio... puste i poza Pawłem nikogo w nim nie uświadczysz.
Nikogo w nim nie ma, bo ten tłum to goście wirtualni, będący wiernymi słuchaczami audycji, którzy gotować lubią i w kuchni czują się dobrze lub też ci, którzy do codziennej twórczości kulinarnej są przymuszeni (przez życie) i nie raz (a często) potrzebują rad i wskazówek. Jedni i drudzy mieli dzisiaj swoje pięć minut. Była to bowiem Gastrofaza, jak z czasów jej wydań niedzielnych, w których gośćmi wyjątkowymi i specjalnymi bywali - przynajmniej w pierwszej jej części - wszyscy. Tak więc dzisiaj można było skonfrontować z Pawłem swoje propozycje i przepisy kulinarne oraz technikę ich przygotowania, można było zadawać wszelkie pytania dotyczące kuchni i oczekiwać na nie odpowiedzi.
Sypnęło mailami, co może świadczyć o tym, że duch (kulinarny) w narodzie nie ginie. Chyba jednak lubimy kuchcikować, pitrasić, kombinować i wymyślać - jeśli nawet nie codziennie, to przynajmniej od czasu do czasu - a potem dzielić się naszymi przepisami na antenie z innymi. Paweł też miał pod ręką (znaczy się w głowie) zestaw pyszności autorskich i tak oto wspólnie pogotowaliśmy trochę w ten wtorkowy wieczór.
Co było w konkretach? Różności, panie Janie kochany, różności. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. I tak, w oczekiwaniu na młode ziemniaki, które najsmaczniejsze są w wydaniu solowym – jedynie z odrobiną tłuszczu, ale za to bogato posypane koperkiem, podane w towarzystwie kefiru lub jogurtu naturalnego, zaistniała ich wersja gratin, czyli zapiekane w piekarniku, z pachnącymi przyprawami, nieraz wzbogacone szynką lub boczkiem. Tak mogą być serwowane chociażby w Szwajcarii. O pyrkach mówiło się także w kontekście polskiego bieda-bigosu i polskiej parzybrody oraz słowackich klusek z bryndzą – zwanych haluszkami.
Były też makarony z różnymi dodatkami, czyli spaghetti, tagliatelle, farfale – ze szpinakiem lub sosami. Po raz ‘enty’ Paweł zajął się naleśnikami, komponując dzisiaj do nich krem waniliowy z serka mascarpone oraz sos malinowy. Wyjątkowo dużo przepisów usłyszeli wegetarianie – choćby jak ugotować typowo hinduską zupę z czerwonej soczewicy, czy jak przygotować kotlety z ryżu albo bakłażany w rodzaju wegetariańskiej musaki.
Niektóre przepisy zostaną zamieszczone wkrótce w książce kulinarnej AntyFanów (ZAPRASZAM), a cała audycja możliwa będzie do odsłuchania tutaj: KLIK.