Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 23 2012 18:12:52
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Jesienne peregrynacje...
Stół Z Powyłamywanymi Nogami...w letnim klimacie. Słońce świeci i cudownie grzeje, ocean szumi, wiatr leciutko kołysze liśćmi palmy. Błogie lenistwo, dolce far niente... Kto tego nie lubi? No kto się przyzna?

Nie ma takiego. Nic dziwnego, bo miłe to uczucie i sympatyczny błogostan, tym bardziej rozkoszny, jeśli pomyśli się, że w tym samym czasie w oddalonej o tysiące kilometrów Polsce temperatura oscyluje wokół zera, wiatr hula po nagich gałęziach drzew, a i deszczyk ma prawo od czasu do czasu popadać. Brrr... Toż to środek listopada i nikt innej pogody - jak chłód i słota - o tej porze roku zazwyczaj nie spodziewa się.

Prawdę powiedziawszy, tak wiele znowu nie potrzeba, aby wyjść naprzeciw słońcu i poprawić sobie trochę humor, a jednocześnie poznać nowe miejsce na świecie, zetknąć się z innością, doznać nowych wrażeń. Trzeba po prostu gdzieś się machnąć. Tak się właśnie zadziałało w dzisiejszym postmodernistycznym paśmie poszukiwaczy przygód – dzisiaj bardzo podróżniczym. Ot, dokonała się swoista wędrówka po kontynentach, klimatach i smakach. Wszystko z powodu gościa Pawła, którym była ('nie po raz pierwszy, nie po raz drugi, nie po raz ostatni'... ponoć) niżej podpisana portalowa Agrafka. Rzuca ją nieraz po świecie, nosi tu i tam – czasami na dłużej, innym razem na krócej. Dzisiaj zabrała biesiadników do Afryki Północnej, a dokładnie do Agadiru w Maroku, miejscowości cudownie położonej nad Oceanem Atlantyckim, w której spędziła krótki (bo zaledwie tygodniowy), ale na swój sposób treściwy, urlop. Wprost z afrykańskiego kurortu przeniosła biesiadników na chwilę do Europy, a dokładnie – do jej stolicy, Brukseli, w której też przyszło jej być w listopadzie. Na chwilę, bo czasu więcej nie było, stąd też Belgia z jej smakami została zaledwie liźnięta...

Ale wracając do Maroka. Nie był to przypadkowy wybór miejsca na spędzenie urlopu. Agrafka zainspirowała się wynurzeniami Pawła, jakie snuł parę miesięcy temu na antenie (jeszcze w Gastrofazie, po urlopie w Agadirze właśnie) i postanowiła sama... zanurzyć się w marokańskich klimatach, zobaczyć i doznać tego, czego doświadczył Paweł. Nie rozczarowała się - co usłyszała w AR, sprawdziło się. Ten marokański kurort ma do zaoferowania turystom wszystko to, o czym myśli się jadąc na urlop: słońce (gwarantowane przez trzysta dni w roku), szeroką piaszczystą plażę z leżankami i parasolami (chronioną przez policjantów, jeżdżących na quadach), wygodne, klimatyzowane hotele ze standardowym basenem na świeżym powietrzu, kawiarenki, restauracje i bary serwujące kuchnię arabską, sklepy z wyrobami arabskiego rzemiosła.

Agadirska plaża, jako miejsce, gdzie można poleżeć na słońcu, pospacerować, oddać się surfingowi, popływać na skuterach wodnych – była największą atrakcją. Tubylcy są nastawieni na zaspokajanie potrzeb turystów, wiedzą na czym to polega. Plażowicze nie muszą ruszać się z plaży, żeby coś zjeść, czy czegoś się napić. Lokalesi roznoszą po niej i napoje, i jedzenie, i owoce, a nawet jakieś ciuszki (marokańskie tuniki) i dywaniki. Fakt, są bardo upierdliwi i namolni, a przez to nieraz męczący, ale idzie z nimi wytrzymać. Zatracić się można na plaży, zatracić się można na souku, gdzie dostać można wszystko – owoce, aromatyczne przyprawy, ‘coś’ z marokańskich pamiątek, które obowiązkowo przywozi się do kraju. Najpierw ‘negocjuje się’ cenę (oprócz owoców - tę przyjmuje się bez zmrużenia oka), a potem kupuje. Targować trzeba się obowiązkowo, żeby nie sprawić przykrości sprzedającemu. Toż to element kultury arabskiej.

Wyjeżdżając do Agadiru nawet tylko na tydzień, można zaliczyć inne miasta i inne miejsca w niedalekiej od niego odległości. Lokalne biura podróży organizują wycieczki (jednodniowe, dwudniowe) - można wybrać się na nie za niewielką opłatą. Popularny jest Marakesz, w którym godnym uwagi jest na pewno słynny plac Dżemaa el Fna. W tym bardzo arabskim mieście ciekawy jest także - chociaż lekko przytłaczający swoim ogromem – souk (turyści chodzą po nim z mapką, żeby się nie zagubić).

Na Brukselę zostało już mało miejsca, będzie więc w pastylce, chociaż - prawdę powiedziawszy - zasługuje na więcej. Jej ‘a must’ jest na pewno Grand Place, jeden z piękniejszych rynków w Europie, ze wspaniałym gotyckim ratuszem i domami cechów rzemieślniczych. Tam ciągną i Brukselczycy, i turyści. Ci ostatni muszą ‘zaliczyć’ także Mannekena Pisa - niedużą statuetkę-fontannę siusiającego chłopczyka, wypić kufel belgijskiego piwa (jest w czym wybierać - mają ich sto rodzajów), spróbować ryb, muli lub innych frutti di mare w jednej z dziesiątek małych restauracyjek w okolicy Grand Place, obejrzeć wspaniałe obrazy mistrzów flamandzkich (ma je w swoich muzeach lub katedrach Bruksela, Brugia i Antwerpia), a wracając do kraju przywieźć ze sobą - jako belgijski souvenir - koronki i praliny. Nawet te najtańsze, Leonidasa, są przepyszne. Pawłowi baaardzo smakowały. :)

To by było z grubsza na tyle. Dzisiejszy Blat można oczywiście odsłuchać - o, TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję