Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 23 2012 18:13:40
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Jestem gejem
GastrofazaW tym tak bardzo nietolerancyjnym kraju, jakim jest Polska, trzeba mieć dużo odwagi, aby ujawnić swoją odmienną orientację seksualną tym bardziej, jeśli jest się zaangażowanym w życie polityczne i społeczne kraju. Dzisiejszy gość Gastrofazy ma jej wystarczająco dużo, aby do tego się przyznać.

W środowy wieczór był nim Robert Biedroń – polityk (członek Sojuszu Lewicy Demokratycznej), dziennikarz i publicysta, do którego przylgnęła etykietka ‘pierwszego geja Rzeczypospolitej’. Zdecydowanie woli to określenie, czy też ‘homoseksualista’ niż obraźliwe ‘pedał’ lub ‘ciota’. Bo, że pierwszy – to mu nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie - schlebia mu. W naszym społeczeństwie osoby publiczne nie przyznają się do swojego homoseksualizmu, a jest ich niemało wśród polityków, członków rządu i innych osób z pierwszych stron gazet. Może to tylko kwestia czasu. W nadchodzących wyborach geje kandydują otwarcie...

Robert Biedroń jest aktywnym działaczem różnych gremiów, domagających się tolerancji dla środowiska gejowskiego i bojownikiem o prawa dla kochających inaczej. Mniejszości seksualne w Polsce chcą zrównania ich praw z prawami osób heteroseksualnych, chcą sytuacji, kiedy status prawny i społeczny homoseksualistów czy lesbijek będzie taki sam, jak reszty społeczeństwa. Chodzi tu głównie o legalizację związków i wynikające z tego konsekwencje oraz prawo do adopcji dzieci.

Jako nieliczny spośród Polaków, nie kryje swojej orientacji seksualnej. Jest gejem i jest z tego dumny, chociaż w Polsce każdy, kto jest homoseksualistą lub lesbijką ma problemy przyznając się do tego – począwszy od braku akceptacji ze strony rodziny, poprzez kłopoty w szkole, kłopoty ze strony kościoła, administracji czy rządu. W życiu osobistym jest szczęśliwy. Od pięciu lat mieszka ze swoim partnerem, tworzą udany związek. Ich dom - prowadzony przez dwóch facetów – różni się tylko tym od innych domów, że nie ma w nim kobiety i tradycyjnego podziału na obowiązki męskie i babskie. Reszta bez zmian – w łazience na półce stoją kosmetyki i jest ich dużo (są zadbanymi mężczyznami), a wszystkie obowiązki domowe - te lubiane i nielubiane - wykonują wspólnie.

Pierwszy gej Rzeczypospolitej nie cierpi zmywać naczyń i – jak przyznaje - jest fatalnym kucharzem. Fakt, potrafi zrobić bardzo dobre kanapki, za które jest chwalony przez swojego partnera życiowego i znajomych. Jeśli przyszłoby mu wskazać, co jest jego popisowym daniem, to byłyby to ‘kocie łapki’ (określenie męża Roberta), czyli makaron z tuńczykiem i dodatkami. W kuchni nie eksperymentuje, nie pociąga go to – po prostu nie ma w sobie genów kulinarnych.

Dużo podróżuje za granicę, ale nie przywozi stamtąd jakichś szczególnych smaków, poza smakiem... cateringu samolotowego, który sprowadza się do kanapek (ale on przecież sam robi lepsze) oraz przekąsek o bliżej niesprecyzowanym, raczej nijakim smaku, podgrzewanych w samolotowej mikrofalówce.

Ma natomiast swoją ulubioną restaurację w Warszawie – to Mniam Mniam na ulicy Krochmalnej, do której wpadają z mężem na penne z borowikami i kurczakiem. Nie przez przypadek jest ona ‘gay friendly’. W okolicy jest parę innych gejowskich przybytków – kluby, puby, kawiarenka internetowa.

W życiu Roberta Biedronia istnieją także kompromitujące go fakty. Niestety, nie da się ich ukryć. Otóż, okazuje się, że ubóstwia on... fast foody, co – z żalem należy przyznać – świadczy o jego zniekształconym guście kulinarnym. Może sobie na nie pozwolić tylko wtedy, gdy nie widzi tego mąż, a już na pewno nigdy podczas wspólnego ich wyjazdu za granicę - co zresztą nie umniejsza wagi tego niegodnego zachowania.

Pierwszy gej Rzeczypospolitej do tego stopnia gustuje w hamburgerach z bułą, że gdyby mu przyszło przygotować zmysłową kolację, której zwieńczeniem miałyby być orgie, to w imię swojej miłości do partnera, podałby mu – zaraz po winogronach, będących symbolem rozpusty i orgii od wieków – frytki, hamburgery, colę i sernik (na deser). W menu znalazłaby się na pewno jeszcze gorzka czekolada (afrodyzjak i serotonina!), skoro mowa o zmysłowej kolacji z takim, a nie innym zakończeniem...

Dzisiejsze wydanie Gastrofazy, jak i poprzednie odcinki audycji, można odsłuchać na stronie www.gdziezjesc.info/gastrofaza.htm
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję