Gościem Prawdomówności był dziś Józef Oleksy, a rozmowa dotyczyła tajnego procesu Andrzeja Milczanowskiego, w którym zeznawali dziś Lech Wałęsa i prof. Władysław Bartoszewski.
Andrzej Milczanowski to były szef MSW oskarżony o ujawnienie w 1995 r. tajemnicy państwowej w związku ze sprawą rzekomego szpiegostwa ówczesnego premiera Józefa Oleksego. Dzisiejszy gość mówił, że nie ma pretensji do Lecha Wałęsy, który na podstawie informacji dostarczonych przez Milczanowskiego, złożył doniesienie do prokuratury. Postępował bowiem tak, jak mu nakazywało prawo. Za to byłemu szefowi MSW Józef Oleksy przebaczać nie zamierza. Oskarża go o zmontowanie, przy współpracy z m.in. szpiegem KGB, całej sprawy z powodów politycznych. Motywem miało być niepogodzenie się z sytuacją, że tak szybko do rządów w III RP dochodzi SLD.
Wizyta byłego premiera to także doskonała okazja do rozmowy o kondycji polskiej lewicy. Józef Oleksy radził młodym przywódcom SLD, żeby się spierać z prawicą, ale mądrze. Czyli pokazać społeczeństwu długoterminową lewicową alternatywę. Sam Oleksy zastanawia się czy wrócić do czynnej działalności politycznej, bo, jak sam powiedział, spotkało go wiele przykrości zarówno ze strony wrogów politycznych, jak i kolegów z partii.