Dzisiaj gościem Piotra Gembarowskiego był Józef Oleksy. Panowie rozmawiali o planowanej ustawie o wyeliminowaniu z życia publicznego osób związanych kiedyś z PZPR i o domniemanej prowokacji służb specjalnych wymierzonej w Leszka MIllera w 2003 roku.
Premier pytany o w/w ustawę stwierdził, że podchodzi do nie z tolerancją, chociaż nie rozumie czemu po prawie 20 latach miałby mieć np. ograniczony kontakt z młodzieżą na uczelniach. Żartobliwie dodał, że przy dzisiejszych realiach nie wie czy takie odsunięcie z życia publicznego miałoby być karą czy nagrodą. Zaprzeczył stanowczo, że kiedykolwiek, kiedy SLD było przy władzy robił czystki kadrowe, oceniając zatrudnionych pod względem poglądów politycznych. W końcu całą sprawę nazwał histerią i schizofrenią, a przyznał, że chwilami rozważa możliwość wyjechania z kraju. Pan Oleksy zapytany o ostatnie doniesienia na temat prowokacji służb specjalnych przeciwko Leszkowi Millerowi, stwierdził, że to wymysły i plotki, sam nic o tym nie wiedział i nie wierzy w możliwość takich zajść.