Dzisiejszy gość Piotra Gembarowskiego to Józef Oleksy.
Pan Józef uważa, że wystąpienie Leszka Millera z tworzeniem nowej partii lewicowej to wysiłek skierowany tylko na bycie publicznym. Trudno jest tak odejść i stanąć obok. Nie ma w tym żadnych konkretów prócz zadeklarowania chęci łączenia się z innymi. Nawiązywanie do tradycji PRL - tego dobrego PRL, z którym wiele osób się utożsamia nie jest złe, ale w ustach osoby tak związanej z KC PZPR brzmi fałszywie. Oleksy stwierdził, że nie tędy droga i nie o to chodzi, żeby każdy urażony przywódca zakładał swoją partię, bo w ten sposób partii lewicowych mamy już w Polsce osiem. Trzeba raczej dążyć do wspólnej, jednej lewicy i dokonać zwrotu w kierunku przyszłości i młodych, a nie szarpać się wzajemnie, wypominać, rozliczać i licytować, kto ma większe prawo do schedy po starej "lewicy". Na tym wszystkim już zostało utracone bardzo wiele, a paradoksalnie zyskało PiS. Piotr Gembarowski stwierdził, że PiS jest w tej chwili największą partią lewicową w Polsce i Oleksy się z tym zgodził.