Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 23 2012 18:38:37
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Kamienica
Stół Z Powyłamywanymi NogamiZabytkowa, licząca sobie sto lat, w centrum Warszawy. Od dwóch dni wyjątkowo głośno o niej w stolicy kraju nad Wisłą, chociaż na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że nic nadzwyczajnego w niej nie ma. Ot, kamienica jak kamienica.

Takich starych i zniszczonych, pamiętających czasy przedwojenne, znajdzie się w Warszawie co najmniej kilkadziesiąt, ale tylko ta - przy Alei Solidarności 93, nieopodal stacji metra Ratusz – stała się sławna w pewien sposób. W jej cudem ocalałych z pożogi wojennej pomieszczeniach piwnicznych, wyremontowanych gruntownie (a trwało to siedem lat!), znalazł swoje miejsce najnowszy, prywatny teatr w Warszawie. Uroczyście i oficjalnie został otwarty 27 marca – w Międzynarodowym Dniu Teatru. Chociaż wstęga została przecięta, nie wszystko jest w nim jeszcze ukończone (buduje się ‘zaplecze’ gastronomiczne) i roboty trwają nadal.

Nowy przybytek Melpomeny, posiadający jedną z nowocześniejszych widowni w Warszawie, windę ‘z Broadwayu’, wygodne fotele i ułatwienia dla niepełnosprawnych, nazwę przejął po zabytkowej, przedwojennej budowli, w której okrzepł. Nazywa się po prostu... Kamienica. Dzisiaj, biesiadników Stołu Z Powyłamywanymi Nogami oprowadzał po niej właściciel i dyrektor teatru w jednym – Emilian Kamiński, zasadniczo aktor, ale także reżyser teatralny, filmowy i musicalowy, ‘piszący sobie troszeczkę’ od czasu do czasu.

Warszawiak z urodzenia, mocno związany z teatrem przez całe życie, od dawna marzył o stworzeniu takiego przybytku kulturalnego dla swojego miasta. Miał twórcze życie – w końcu był aktorem, ale nie miał za dużej swobody działania. Pełen inicjatywy i własnych pomysłów był uzależniony od innych. Swojego miejsca brakowało. Teraz je niby ma, ale tak naprawdę, to nie jest miejsce dla niego, a dla ‘twórczych inicjatyw’ młodych (twórców), które on tylko zamierza wspierać jako... mecenas sztuki.

Pomysł na powstanie teatru w tym, a nie innym miejscu powstał siedem lat temu. Gdy Emilian Kamiński po raz pierwszy zobaczył starą, przedwojenną kamienicę niedaleko Placu Bankowego, od razu wiedział, że właśnie tego miejsca szukał dla swojego teatru. Od tamtego czasu każdą wolną chwilę - a trochę ich miał, bo sypia niezwykle szybko i krótko - poświęcał spełnianiu marzenia sprzed lat. Wcale nie było to takie łatwe, momentami  było bardzo ‘pod górkę’. Udało mu się załatwić dzierżawę piwnic kamienicy na dziesięć lat, założył fundację i wystąpił o dotację z Unii Europejskiej. Pomimo takiego zastrzyku finansowego, w teatr wpompował mnóstwo własnych pieniędzy. Dobrze, że urzędnicy warszawscy mu sprzyjali i byli pełni zrozumienia. Bardzo dużo mu pomogli.

Teraz też mało śpi, bo nie ma czasu na sen. Ma własny teatr, ale ma także długi i obowiązki. Zupełnie nie ma czasu na ‘pozakamieniczne’ życie. Doba wydaje się być za krótka, żeby to wszystko ogarnąć. Na głowie ma sprawy organizacyjne, repertuar, czytanie sztuk. Za ich dobór i wystawienie na scenie czuje się wyjątkowo odpowiedzialny. Jest otwarty na inicjatywy młodych twórców – o czym świadczą trzy najbliższe premiery w Kamienicy. Ich autorami lub realizatorami jest właśnie ‘młodzież’. Przy akceptacji repertuaru kieruje się zasadą, aby nie odbierał on widzom chęci do życia. Żadna ‘dołująca’ sztuka w jego teatrze nie będzie wystawiana, co wcale nie oznacza, że będą to sztuki mało ambitne. Każda z nich będzie miała ludzką wymowę.

Jakim aktorom zaproponował współpracę? Czy teatr ma ‘swoje twarze’, które byłyby magnesem przyciągającym widzów?  Okazuje się, że takich ‘przypisanych’ do Kamienicy, etatowych aktorów – nie ma, chociaż jest stała ich baza, sprawdzona w poprzednich przedstawieniach. W rozumieniu Emiliana Kamińskiego, etaty byłyby pewnego rodzaju ograniczeniem, a artyści to przecież wolni ludzie. Każdy może przyjść do niego i siebie zaproponować. Zupełnie podobnie jest z widzami – każdy do teatru może się wybrać i jest pewne, że znajdzie tu swoje miejsce. Nawet miłośnik techno. O inteligentnych słuchaczach Blatu nie ma co wspominać.

Dzisiejsza audycja jest możliwa do odsłuchania TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję