 Dzisiejszym gościem Tomka na polance w Puszczy Kampinoskiej był Kamil Durczok, dziennikarz telewizyjno-radiowy, przyjaciel Antyradia.
Człowiek niezwykle muzykalny, czego dał dowody. Muzyka przez długie lata była istotnym momentem jego życia, zarówno zawodowego, jak i... osobistego. Od najmłodszych lat interesował się nią. Początki były trudne, gdyż – niejako pod wpływem ojca - zaczynał od słuchania koncertów chopinowskich. Potem była muzyka elektroniczna (m.in. Jean Michel Jarre), a w czasach licealnych było już coraz ostrzej. Grał w ‘zespole’ o nazwie ‘Remedium’, odbywającym swoje próby w sypialni rodziców jednego z kolegów. Nie mogło być inaczej, to musiało wywrzeć na nim konkretne wrażenie... I wywarło. Do dziennikarstwa politycznego, jakim zajmuje się dzisiaj, trafił przez redakcję muzyczną Polskiego Radia w Katowicach. Nic w tym dziwnego, prawda?
Za pomocą muzyki podrywał też dziewczyny, albo – jak sam to ujął – starał się wywrzeć na nie, z różnym skutkiem, odpowiednie wrażenie.
Wybierając utwory do dzisiejszej audycji, sięgnął do czasów, kiedy muzyka była mu wyjątkowo bliska, czyli głównie do lat osiemdziesiątych. Wśród nich było trochę elektroniki, trochę ostrego rocka oraz trochę polskiej muzyki, którą jego pokolenie uważało za bardzo dobrą. Słuchało się wtedy Lady Pank, Republiki, TSA, Kombi, Brygady Kryzys, Tiltu. Do tej pory wielkim szacunkiem darzy Tomka Lipińskiego, który – według Kamila Durczoka - zawsze miał i ma w dalszym ciągu coś do powiedzenia na temat tego, co się dzieje dookoła. Niech gra więc dalej i nie schodzi ze sceny.
Nie każdy rodzaj muzyki jest bliski jego sercu. Nie trawi i bardzo go drażni ‘plastikowy pop’ - i tego rodzaju muzyki raczej świadomie nie słuchałby - chociaż, z drugiej strony uważa, że nie ma definicji obciachu, jeśli mówi się o czymś tak w odniesieniu do muzyki. Każdy ma swój gust i indywidualnie ją odbiera.
Co wybrzmiało tego wieczoru? Można było usłyszeć m.in. Midnight Oil i ‘Beds Are Burning’, Roxy Music i ‘Avalon’, Electric Light Orchestra – ‘Time’, Duran Duran, Red Hot Chili Peppers, Guns’n’Roses oraz TSA, Myslovitz i na koniec Tilt – ‘Nie wierzę politykom’. |