Co tam, panie, jada się w karnawale? Tak w ogóle i w szczególe… Trwa właśnie okres uciech i zabaw zapustami – lub jak ktoś woli – karnawałem zwany i Paweł dociekał, co takiego przyswaja się zazwyczaj w tym czasie.
Okazało się, że… wszystko, na co ma się akurat ochotę. Kiedyś, niemalże obowiązkowym na karnawałowym stole był bigos. Jego, jako i faworków, nie mogło zabraknąć w karnawale – ot, chociażby dla podtrzymania tradycji, ale kto by w dzisiejszych czasach przejmował się takimi szczegółami…