Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 23 2012 19:53:24
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Kierunek: Kraj Kwitnącej Wiśni
Stół Z Powyłamywanymi NogamiNiestrudzony globtroter AntyRadia, znany z tego, że kręci go planeta Ziemia, długo nie usiedział na miejscu. Znowu go rzuca w świat. Tym razem do Japonii! Ale gdzie dokładnie? Jak? Z kim? Kiedy i po co? Bez nerwów. Oto wyjaśnienie sprawy całej.

Główny cel podróży Pawła do Kraju Kwitnącej Wiśni to Tokio, w którym nasz pielgrzym będzie miał do wypełnienia pewną misję, związaną z imprezą odbywającą się w stolicy Japonii w najbliższych dniach, a mianowicie  9 – 11 lutego. Na te właśnie dni zwołany został szczyt gastronomiczny pod nazwą Tokyo Taste. Udział w nim wezmą przede wszystkim szefowie kuchni z państw azjatyckich, chociaż Europa na tym ‘festiwalu kulinarnym’ też będzie reprezentowana, a jakże. Fakt nie tak licznie jak Azja - zaledwie garstka europejskich mistrzów sztuki kulinarnej przyleci do Tokio, bodajże po paru z Francji i Hiszpanii - ale jednak będzie.

Paweł nie ukrywał, jak bardzo cieszy się i jak bardzo jednocześnie drży z wrażenia, podniecenia i niewiedzy, co go może w Japonii spotkać... poza smakami kuchni japońskiej, którą zna (nawet nie 'jako tako') i bardzo lubi. Jej najzacniejszym symbolem jest sushi, pierwsza rzecz o jakiej myśli się, gdy zaczynają się pogaduchy na temat japońskiego jedzenia, chociaż nie każdy posiłek w tym kraju to surowa ryba owinięta wokół kulki doprawionego octem ryżu albo ‘rolady’ z wodorostów i owoców morza. Nie bez kozery krowy w Kobe są głaskane od pyska po ogon i puszcza im się muzykę, gdy przeżuwają swoją trawę. Coś za coś. One za pieszczoty dają najlepszą ponoć w świecie wołowinę. Ale wracając do sushi... Będąc w Tokio, obowiązkowo trzeba odwiedzić największy targ rybny w Azji i tam spróbować zawijańca z ryżu i ryby. Albo kawałek otoro, bardzo tłustego tuńczyka lub shirako - mlecza dorsza. Nigdzie poza Japonią nie spróbuje się tych smakołyków.

Każdy na miejscu Pawła zachowałby się podobnie, w sensie dostałby dygotek. Już sama podróż z Polski do Japonii (w tym przypadku przez Londyn, na skrzydłach British Airways), trwająca 34 godziny (sic!) może dostarczyć ekstremalnych wrażeń. Japonia to kraj egzotyczny i zagadkowy, z odmienną niż polska kulturą, obyczajami, mentalnością oraz zachowaniami jej mieszkańców. Wujcio Paweł zamierza tak dużo jak to się da, wszystko zbadać, zanotować, zapamiętać, obfotografować i sfilmować, aby móc zdać swoim słuchaczom ukochanym ‘szczerą’ relację po powrocie. Trzeba przyznać, że zbyt dużo się nie da, bo wolnego czasu będzie miał zaledwie sześć dni, a chciałby liznąć i Tokio, i Hiroszimę, i Kioto, i jeszcze wpaść na chwilę do Nagoi.

Po Japonii podróżować będzie super ekspresem (shinkansenem), osiągającym prędkość 300 km/godzinę, co ułatwi mu szybkie przemieszczanie się z miejsca na miejsce i zaliczenie przynajmniej paru atrakcji Kraju Kwitnącej Wiśni, chociaż plan podróży ma bardzo napięty. W samym Tokio ma do zobaczenia dwanaście miejsc – według rekomendacji Alicji Than z warszawskiej knajpy Izumi Sushi (dla przypomnienia: bywalczyni Gastrofaz i Stołu także, AntyRadiowa ‘ekspertka’ ds. Japonii), u której Paweł pobierał przedwyjazdowe korepetycje – m.in. z języka japońskiego i z japońskich ‘musts’. Jednym z nich są gejsze w Tokio i Kioto...

Dobrymi radami i przestrogami, czego nie należy lub nie wypada robić w Japonii, dzielili się także spontanicznie mądralińskie babci wnuczęta, słuchające audycji. Paweł notował w pamięci wywody jak jeść sushi, żeby nie dać plamy przed Japończykami (co w czym moczyć), kiedy ściągać z nóg buty i chodzić na bosaka, jak stąpać po tatami, w jakiej pozycji siedzieć przy typowym japońskim stole, co obowiązkowo zobaczyć, gdzie najlepiej (i najtaniej jednocześnie) w okropnie drogiej Japonii przytulić głowę do podusi po męczącym dniu, co warto zjeść japońskiego, czego w Polsce nie uświadczy się i nie doświadczy, a czego raczej unikać. No właśnie, unikać... Amatora trzeba chociażby na zupkę natto, pachnącą (to tylko eufemizm!) jak przepocone męskie skarpety, którą mnóstwo ludzi wypluwa dyskretnie w chusteczkę po spróbowaniu pierwszego kęsa. Nie zalecane są też małe żywe rybki, które połyka się w całości i popija wodą, jak również ... wieloryb (jak można byłoby!).

Paweł, saronaya! Miłych wrażeń w Japonii! Leć, zobacz, zarejestruj i wracaj. AntyFani czekają z niecierpliwością na relację. I już tęsknią. :)

Dzisiejszy bezgostny Blat do odsłuchania TUTAJ.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję