Przemysław 'Jah Jah' Frankowski dostał w końcu wsparcie w postaci Pauliny Jaskólskiej, prezenterki MTV. Para dyskutowała dziś o klubach, muzyce tam granej oraz o spędzaniu wolnego czasu na odwiedzaniu owych klubów, czyli o clubbingu.
Szanownego redaktora, do podjęcia takiego tematu, zapylił oczywiście najnowszy numer Machiny, w którym znaleźć możemy propozycje klubów wartych odwiedzenia w tym roku. Czy kluby te są jednak tym samym, czym były kiedyś? Pani Jaskólska była przekonana, że clubbing najlepsze swoje czasy ma już za sobą. Podobne zdanie ma również Novika, piosenkarka, dziennikarka, a przede wszystkim DJ'ka na scenie muzyki klubowej. Ze smutkiem w głosie wspominała stare czasy i żałowała, że teraz kluby stają się zwykłymi dyskotekami. Kiedyś w takich lokalach można było ponoć poczuć specyficzny klimat i pobawić się przy dobrej elektronicznej muzyce, a nie zwykłej łupance. Ten nietypowy nastrój potęgowały jeszcze stroje imprezowiczów, a niebanalne one były. Znaleźć można było ludzi poubieranych w różowe futerka albo w dresy Adidasa, ale te stare, sprzed okresu dominacji trzech pasków. Muzyka przeważała miękka, w przeciwieństwie do Poznania, gdzie w klubach dominowały dźwięki w stylu hard, a to ze względu na wpływ Niemiec i ich ostrego techno.
Właśnie podpoznańskie Manieczki i tamtejsza dyskoteka Ekwador to coś, w co powoli zmieniają się stare kluby, czyli miejsca, gdzie przychodzą panowie z szerokimi karkami i ich laleczki w białych stringach. W ogóle miejsca, typu Ekwador, powstają właśnie w małych miasteczkach, a nie w dużych miastach. Wzięło się to od tego, że kiedyś techno-imprezy organizowane były spontanicznie w nietypowych miejscach, typu hala fabryczna, stodoła, czy nawet szczere pole. Z tej tradycji niewiele już jednak zostało, teraz takie kluby to po prostu firmy dysponujące olbrzymimi funduszami, czasem pełniące rolę pralni brudnych pieniędzy.
Temat z clubbingiem związany, to tez narkotyki. Dowiedzieliśmy się zatem, kto co bierze, gdzie dają piguły, a kto wciąga kreski. Niestety nie słychać było w głosach prowadzących potępienia dla tego typu używek, wypowiedział się za to Paweł Kukiz, który stwierdził, że jeśli ludzie idą na taką imprezę po prostu się wyszaleć w tańcu, to w porządku. Jeśli jednak jest to tylko okazja do narkotycznego odlotu, to jest to tragedia.
W mailach od słuchaczy dominowała krytyka clubbingu jako zjawiska oraz elementów z nim związanych, czyli selekcji na wejściu, narkotyków oraz muzyki...