Dzisiaj monografia kolejnego lokatora budynku przy ul. Alternatywy 4. W charakterze ‘podopiecznego’ Anioła pojawił się w nim niespodziewanie, później od pozostałych mieszkańców. Zamieszkał w lokalu nr 12, wynajmując mieszkanie częściowo od inżyniera Dominka, a częściowo od państwowej PUMY. Płacił za nie zielonymi. Najprawdziwszy Murzyn - czarny jak ziemia Abraham Lincoln, stypendysta z Harvardu, który przyjechał do Polski zrobić doktorat, w takim samym stopniu doświadczał na sobie troski gospodarza domu, jak pozostali mieszkańcy. Wielu rzeczy w Polsce nie rozumiał, z wieloma - nieznanymi w cywilizowanym świecie - zetknął się na warszawskim Ursynowie po raz pierwszy. Bo czy nie mógł dziwić go kran, z którego nie leci woda, nawet, gdy faszeruje się go ‘zielonymi’ monetami, czyn społeczny, który polega na porządkowaniu trawnika wokół bloku, przymusowe szorowanie klatki schodowej, czy też kolejka w sklepie po 10 jaj? Był wspaniałym sąsiadem i nie mnie wspaniałym lokatorem bloku przy ulicy Alternatywy 4. Przez Anioła zawsze był stawiany jako przykład zaangażowania i obowiązkowosci. |