Kolejną odsłonę Klubu Lokatora zaszczyciła swoją obecnością Ewa Ziętek. To właśnie ona stworzyła niezapomnianą kreację Zosi, gosposi profesora Dąb-Rozwadowskiego.
Zdaniem zaproszonego gościa, serialowa Zosia w dzisiejszych czasach nie miałaby łatwego życia. Z powodu swojego lenistwa, trudno byłoby jej utrzymać się w pracy. Jednakże kiedyś, w okresie deficytu na pomoce domowe czy też opiekunki do dzieci, taki stosunek do wykonywanych obowiązków jakoś uchodził na sucho.
Pani Ziętek swoją współpracę z Bareją określiła jako dobrą. Jednak wtedy nie doceniała jeszcze jego wielkości, a raczej nie zwracała na to uwagi. Jako młoda aktorka bardziej marzyła chociażby o klasycznej roli Ofelii, niż o angażu w komedii. Gatunek ów był bowiem zdecydowanie mniej szanowany w środowisku artystycznym.
"Alternatywy 4" przetrwało próbę czasu. Na pytanie Tomka Kina o to na czym polega kultowość tego serialu, odpowiedziała, że sama chciałaby to wiedzieć. Zdaniem aktorki o opinie w tej sprawie należy poprosić młodych ludzi, którzy wciąż mają ochotę na śledzenie losów mieszkanców ursynowskiego osiedla. Niektórzy widzowie bardziej kojarzą gosposię Zosię, a nie bohaterkę graną przez Ewę Ziętek w "Złotopolskich".
Zdaniem gościa Klubu Lokatora, PRL był systemem stworzonym przeciw człowiekowi. Przyczyniał się wręcz do demoralizacji i deprawacji obywateli, którzy często stawali w opozycji do zaleceń władzy. W związku z powyższym trudno mieć sentyment do tej epoki. Jednakże z drugiej strony był to czas młodości pani Ewy.
Dzisiaj, by zdobyć box zawierający DVD z serialem, należało odpowiedzieć na pytanie w jakich to produkcjach Barei zagrała Ewa Ziętek. Oczywiście chodziło o rolę Danusi w filmie "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz". Słuchacze nie mieli problemów z rozwiązaniem tej zagadki.
Tomek Kin był ciekaw czy audycji słuchają także na prawdziwej, ursynowskiej Alternatywy 4. Zgłosiły się odpowiednie osoby, zawierając w mailach swoje refleksje nt. nazwy ulicy, przy której przyszło im mieszkać. Przy podawaniu adresu czesto ich rozmowcy z lekka się uśmiechają. W okolicy znajduje się ponoć sklep "U Anioła". :)