Ustanowione wczoraj, dodatkowe wieczorne pasmo Gastrofazy, które jest emitowane codziennie od poniedziałku do piątku w godzinach 18.00-20.00 - trwa.
Urzeczony ładną pogodą, Paweł wpadł dzisiaj w nostalgiczny nastrój i zarządził przygotowywanie romantycznej kolacji dla dwojga. Wiadomo, że taka nie obejdzie się bez świec jako elementu dekoracyjnego i wprowadzającego odpowiedni nastrój. Aura sprzyjała – na swój sposób - przynajmniej warszawiakom i katowiczanom, bo wieści z Krakowa, jaka tam jest pogoda nie doszły do Warszawy, więc trudno cokolwiek na ten temat powiedzieć. W stolicy natomiast pięknie świeciło słońce, na Śląsku zaś... pięknie lało, grzmiało i sypało gradem, co w końcu spowodowało awarię prądu. Świece, jak znalazł... Pozostało tylko przygotowanie zmysłowej wieczornej kolacji.
A co na nią? Przede wszystkim dania z afrodyzjakami. Są nimi chociażby frutti di mare. W propozycjach pojawiły się więc krewetki na maśle, małże w sosie prowansalskim, kalmary. Nie zabrakło innych - potęgujących przypływ uczuć i uniesień - surowców do przygotowania kolacji. Nie mniej znanym afrodyzjakiem jest także avocado, z którego Paweł przygotował carpaccio. Brak jest dokładnych danych, czy bakłażan zwany oberżyną albo... gruszką miłości jest afrodyzjakiem, ale ze względu na swoją potoczną nazwę został tak potraktowany. Nie ma innego drugiego produktu, który tak wyraziście oddawałby już swoją nazwą to, co sobą stanowi...
Kolacja kończy się zazwyczaj deserem. W dzisiejszym wieczornym paśmie Gastrofazy romantyczne biesiadowanie we dwoje zakończyła wyuzdanie pyszna i zmysłowa kompozycja gruszek ugotowanych w winie, podanych z sosem czekoladowym.
Skrzynka mailowa gastrofaza@antyradio.pl pękała w szwach, bowiem słuchacze nadsyłali także swoje propozycje. Tego się nie da opisać, tego trzeba było słuchać - tym bardziej, że uzupełnieniem pełnych uczuć dań, była niezwykle pięknie dobrana, nastrojowa muzyka.
Jutro następne atrakcje kulinarne... i nie tylko kulinarne.