Za oknami zima raczej szara i brunatna, niż biała, a w studiu kolorowo. Przemysława 'Jah Jah' Frankowskiego, dziś dalej w pojedynkę, zainteresowało zdjęcie w najnowszej Machinie, przedstawiające niezwykle kolorowo ubranego mężczyznę. Wywołało to na tyle silne wrażenie, że Jah Jah postanowił nam dziś poopowiadać właśnie o kolorach.
Odzew w mailach świadczył o tym, że fani muzyki cięższej niż przeciętna słuchają Antyradia. Najukochańszy kolor wielu z nich, to czarny, alegoria smutku oraz izolacji, ale także kolor symbolizujący tęsknotę za miłością, poszukiwanie energii do działania i koncentrację na sobie. W sumie to kolor może niezbyt wesoły, ale dobrze komponuje się z każdym innym.
Ale nie tylko o czerni dzisiejszy program, wszak w tęczy sporo kolorów jest. Dowiedzieliśmy się zatem, że zieleń jest kolorem nie tylko przyrody i nadziei, ale również postępu umysłu i ciała, zrównoważonej siły, a ponoć sprzyja do tego polepszeniu sytuacji materialnej. W sprawie różowego pewna słuchaczka przekonywała, że jest to kolor odstraszający pająki. Ciekawe, ale chyba nie najzdrowszy to pomysł na kolorystykę w pokoju.
A co do zdrowia właśnie, to barwy mają wpływ na nasz organizm i to niezależnie od tego czy w to wierzymy, czy nie - tłumaczył specjalista od psychologii koloru. Przykładowo, widząc kolor pomarańczowy, w żołądku zaczynają wydzielać się soki trawienne, co powoduje większe łaknienie. Rekcja to zatem niezależna od tego, co my sobie o tym myślimy. Zielony uspokaja, czerwony wywołuje agresję... można by tak wymieniać jeszcze długo, ale wśród ekspertów znalazł się także radiesteta...
Pan Stanisław Kiełkowski uświadomił nas, że każdy posiada swój własny kolor wewnętrzny, który świadczy o jego naturze. Biały to najwyższy kolor energetyczny, symbol niewinności, mądrości, radości, ale jednocześnie przyciągający wampiry! Z kolei czerwony to barwa morderców i wszelkich niebezpiecznych osobników. Jeżeli ktoś ma ochotę się naenergetyzować, wystarczy, że będzie nosił ubranie w odpowiednim kolorze.
O swoich ulubionych kolorach opowiadały panie: Agnieszka Frykowska i Renata Beger. Ta pierwsza stara się ubierać w to, co aktualnie jest w modzie, ale zastrzegła, że starych ubrań z szafy (jednej?) nie wyrzuca. Pani Renata natomiast, jak na kobietę będącą w bliskim kontakcie z naturą przystało, ubiera się głównie w zieleń i brąz we wszystkich odcieniach, wcale nie przejmując się tym, co każą jej nosić dyktatorzy mody.
Tak to kolorowo upłynął nam ostatni wieczór karnawału, w rytm równie kolorowej muzyki, m.in.: Fade To Black (Metallica), Black No.1 (Type O Negative), Yellow (Coldplay), Purple Rain (Prince). Od środy rządzi fiolet...