Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 24 2012 08:45:14
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Konfitura z kalmusa
GastrofazaJeśli nic nie zrobi się w tej sprawie, to malinówkę, papierówkę, żyfartkę, panienkę i wiele innych gatunków flory będzie można oglądać jedynie w atlasie botanicznym. Po prostu wyginą. Nie służy im cywilizacja, a często moda. Problem dotyczy także fauny.

O gatunkach roślin i zwierząt, które już trudno spotkać na co dzień, opowiadała w poniedziałkowej Gastrofazie Izabela Byszewska z Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego, znawczyni najbardziej wyszukanych polskich smaków. Gościem Pawła była nie po raz pierwszy (KLIK). Poprzednim razem omawiała oryginalne produkty regionalne, dzisiaj – gatunki roślin i zwierząt, zagrożone wyginięciem. Grozi im zagłada - z powodu przemysłu, zanieczyszczenia środowiska, z powodu tego, że nie zostały otoczone odpowiednią ochroną.

Można powiedzieć, że jednak coś ‘drgnęło w rajstopach’ i nie musi być tak źle, jakby się mogło wydawać. Smaki produktów, które są sporządzane z dawnych odmian roślin, zbóż, owoców oraz ze starych ras zwierząt są odkrywane na nowo. I dobrze się dzieje. Kiedyś w polskich lasach dużo było dziczyzny, ale okazuje się, że niewiele gatunków zachowało się. Dlatego zakładane są specjalne fermy, na których te przetrzebione zwierzęta są hodowane dla mięsa. Tak jest chociażby z żubroniami (krzyżówka żubra z krową) czy danielami. Zdaniem gościa Gastrofazy, bardzo trudno jest złowić i zjeść ryby, które jeszcze 30 lat temu żyły na wolności – suma, miętusa i inne. Wydawać by się mogło, że obronną ręką wyszły z tej sytuacji owoce, ale nie do końca tak jest. Zachowały się klapsy i bergamutki, ale żyfartek i panienek ze świecą należy szukać, tak samo jak przepięknych w kolorze i bardzo smacznych malinówek, słodkich koszteli, idealnych do nadziewania kaczki szarych renet czy nawet... papierówek. Te stare, prawdziwie polskie odmiany zaczęto uważać za niemodne, nieefektywne, mało atrakcyjne jeśli chodzi o wygląd. Przyszła moda na duże, zintegrowane (cokolwiek miałoby to znaczyć) sady z odmianami sprowadzanymi z zachodniej Europy i Ameryki. Stare gatunki owoców zostały zastąpione nowymi modelami. To zupełnie tak, jak może zdarzyć się w życiu ludzkim...

Należy odkrywać więc stare smaki na nowo i przygotowywać z nich smakołyki, chociażby konfiturę z tataraku, zwaną w regionie, z której pochodzi – konfiturą z kalmusa. Możliwości są także w nalewkach – ze wspomnianego tataraku można przygotować całkiem ‘mocarną’ kalmusówkę, ustępującą mocy procentowej jedynie śliwowicy łąckiej. Jedną i drugą pije się ponoć dobrze, tylko... trudno po nich wstać.

Temat wzbudził ogromne zainteresowanie słuchaczy. Pani Izabela Byszewska została zasypana pytaniami, m.in. o miodne pszczoły i orkisz (występował już w Gastrofazie), który jest bardzo zdrowym zbożem, sięgającym tradycjami wielu wieków wstecz. Tak, tak... Ta odmiana pszenicy została wykopana przez archeologów. Z mąki orkiszowej można przygotować wszystko to, co robi się z normalnej mąki – naleśniki, makarony, pieczywo, ciasto. Z orkiszu wytwarza się również kaszę, płatki oraz smaczną kawę zbożową. Może to i moda, ale... zdrowa moda.

Czy można zrobić coś samemu dla zachowania ginących, rdzennie polskich, gatunków flory i fauny? Oczywiście, że można. W naszych ogrodach i na naszych działkach nie należy wycinać bzu, czeremchy, dzikiej róży, berberysu, pigwy i pigwowca i na to miejsce nie sadzić wysmukłych tui, które może są i piękne, ale to niemalże jedyna ich zaleta, poza tą, że nie wymagają dużej troski ze strony człowieka. Poza tym, z ogródka wyrzucić wątpliwej piękności gipsowe krasnale i żyrafy, a wpuścić do niego prawdziwe, żywe kury zielononóżki, świnkę rasy złotnickiej pstrej lub białej, owcę świniarkę czy... polską krowę czerwoną... Odwdzięczą się wspaniałym mięsem przedniej jakości i innymi produktami, z których będzie można przygotować wiele smakołyków.

Jutro smaki Ewy Złotowskiej.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję