W obowiązkowym kinie Antyradia ostatnia część tego odcinka.
Znowu pojawili się na moment kumple Balcerka, którzy przyjechali w odwiedziny do niego, na ursynowskie osiedle, furą zaprzężoną w konia. Trudno było znaleźć ul. Alternatywy i samego Balcerka, ale w końcu udało się. Balcerek podjął znajomych suto zastawionym stołem. Był mały kłopot, bo w tym czasie powinni być w pracy ... Lewatywa Kołek wypisał jednak L-4.
Anioł ogłosił czyn społeczny, lecz nie spotkało się to z właściwym oddźwiękiem kolektywu blokowego. Nikt z lokatorów nie miał czasu na skopanie trawnika wokół bloku. Do prac przystąpił jedynie doktorant Abraham Lincoln, prawdziwy przykład zaangażowania i obowiązkowości.
Jak zawsze było trochę rozdawnictwa. Dzisiaj Tomek miał DVD z serialem oraz z dobranockami z czasów PRL. Od jutra nowy odcinek.