‘Jezusie, Jezusie, plamy są na obrusie – trza je prać’... Ale najpierw wywabić. Szczególnie kłopotliwe są te z czerwonego wina. Całe szczęście, że pani Krysia wiedziała jak to się robi i w ramach ZRÓB TO SAM podzieliła się swoją wiedzą ze słuchaczami. A co trzeba zrobić? Ano potraktować najpierw plamy solą, a gdy rzeczona "wypije" z nich całe wino – wrzucić do pralki, nastawiając odpowiednią temperaturę prania.
Porządki z brudami robiły także małe żółte rączki. W MADE IN CHINA prały w pralce. Spryciule, wiedziały, że należy posegregować rzeczy do prania, bo nie wszystkie pierze się w jednakowej temperaturze. W tym celu trzeba posprawdzać metki, na których zawarte są stosowne informacje. Hmm... tylko jak odczytać te chińskie krzaczki?
Porządki i sprzątanie – ale tym razem Dworca Centralnego – pojawiło się również w cyklu POCAŁUJTA W PUZDRO WÓJTA. Tutaj roboty będzie po kokardę, jako że najnowocześniejszy dworzec kolejowy w Warszawie nie był gruntownie sprzątany od początku swojego istnienia, czyli od trzydziestu lat!
Nie mogło zabraknąć (nomen omen) odrobiny kultury na przebudzenie. Prawdziwi Polacy czytają prawdziwą literaturę. Tym razem z ust jednego z MISTRZÓW MOWY POLSKIEJ wybrzmiały fragmenty Nad Niemnem.