Nie ma to jak wiadomości z samego rana stawiające na równe nogi. I nie chodzi wcale o to, że Małgorzacie Kożuchowskiej ‘zanika’ biust...
W pięknym mieście Krakowie magistrat rozdaje mieszkania za darmo... no, prawie za darmo. Żeby stać się posiadaczem własnego lokum z puli miasta, wystarczy jedynie wykazać się zasługami, a o to nietrudno. Katalogu rzeczonych nie ma, ale każdy w jakimś stopniu zasłużył się przecież. Takie mieszkanie z powodzeniem mogłoby być przydzielone chociażby Piotrowi Rubikowi - wielce zasłużonemu artyście, geniuszowi, mistrzowi (w jednym). Jak bardzo nie ma w tym przesady może poświadczyć jego narzeczona – Agata Paskudzka, która za to wszystko, co zrobił dla kultury polskiej, kocha go i jest z nim z miłości, a nie dla kasy.
Natychmiastowego wybudzenia ze stanu ‘cały środek jeszcze śpi, a kawa przed nami’ można doznać wysłuchawszy najnowszych, rewelacyjnych spostrzeżeń Ewy Sowińskiej – rzecznika praw dziecka – na temat wcześniactwa i tego, co kobieta ‘przy nadziei’ może i czego nie powinna. Otóż, poza odstawieniem (od siebie) alkoholu i papierosów – co wydaje się zrozumiałe, nie powinna ona oglądać filmów o wysokim poziomie agresji i mocnych scen, a także słuchać rocka. Wszystko to bowiem szkodzi dziecku, które nosi w łonie. Co w takiej sytuacji mają zrobić ciężarne słuchaczki Antyradia?
Nie mniej niepokojący jest najnowszy raport nt. fobii. Wynaleziono ich i opisano w Internecie półtora tysiąca. To, że można bać się zmarszczek – to normalne, że strach wyzwalają nieraz długie słowa - to możliwe (dobrze, że nie we wszystkich - jednemu z mistrzów mowy polskiej udało się odczytać słowa Kazimierza Przerwy-Tetmajera), ale panterofobia, czyli chorobliwy strach przed teściową? Niżej podpisana, przynależąca do tej kasty, stanowczo protestuje! Teściowe są jak miód na skołatane serce. :)
Gdyby nieoceniona pani Krysia podpowiedziała komu trzeba wcześniej, a nie dopiero dzisiaj, jak prasuje się spodnie i gdyby małe skośne rączki udzieliły instruktażu, jak należy upiec dobry chleb i by go upiekły, to Adam Małysz (w dobrze wyprasowanych porciętach i po kanapkach z chleba, a nie po bułce z bananem) wypadłby lepiej we wczorajszych skokach narciarskich na swojej ulubionej skoczni. A tak – klęska narodowa. :(
Mini raport walecznego i walczącego Jah Jah w sprawie ‘osrajparków’ też nie pozwolił przejść nad nim (raportem) obojętnie. Wstrząsnął. Potwierdziło się bowiem, że one – szczęśliwe państwa czworonogów, obsrywających chodniki, trawniki i parki - są wszędzie, a ponadto nie mają płci i wieku. Matko Przenajświętsza!