 Zaszumiało, zatrzeszczało jak z przestrzeni kosmicznej i na dzień dobry Kurranci zaapelowali do braci Amerykanów, żeby tego „Sputnika”, co to na Polskę ma (może) spaść, jednak nie zestrzeliwać, bo oni w tej kapsule, w środku są! A potem...
Jah Jah zawył do „Sputnika”. Wyły też wołomińskie policyjne owczarki, co tak rozsierdziło zastępcę komendanta, podinspektora Andrzeja Pisarka, że wystosował pismo do opiekunów czworonogów z zapytaniem, dlaczego te psy w tych kojcach szczekają. Odpowiedź była prosta: szczekają, bo nie potrafią porozumiewać się szeptem. Błyskotliwość i nieznajomość (psiej) rzeczy pana podinspektora, doczekała się nagrody. W ogólnopolskim głosowaniu braci policyjnej z Internetowego Forum Policyjnego, panu podinspektorowi dostała się „Złota Pała”, czyli laur za najgłupsze polecenie zawodowe. Brawo temu misiu! Jah Jah z Vitem idą za ciosem i proponują kurrantę miesiąca.
Z kolei policjanci z Rembertowa wykazali się czujnością psa gończego – w ciągu 24 godzin zatrzymali niejakiego Józefa Ł., który... pszczołom ukradł metalowe daszki i ramki z uli, a wywiózł to wszystko na taczkach – „pożyczonych” (na zawsze i na wieczność) od pszczelarza – do skupu złomu. No ale, żeby pszczoły okradać?
Wszystko przez tę forsę. W rodzinnym mieście Przemka – Poznaniu – drożeją bilety MPK, a wraz z nimi kary za jazdę na gapę. Teraz to będzie kosztowało od 150 zł (płatne u kontrolera) do 300 zł (w terminie późniejszym). Podobno chodzi o to, żeby wizją srogiej kary wyeliminować gapowiczów. Póki co, to jedne z wyższych cen biletów w kraju, a cena mandatu karnego nawet w „Lądku Zdroju” jest niższa. Za pół roku karą będzie tydzień więzienia, a potem wszyscy (prawdziwi) poznaniacy uciekną do Szkocji. Tylko jak to się ma do zabawnego skądinąd dialogu: - Kim są poznaniacy? - To Szkoci wygnani z ojczyzny za ekstremalne skąpstwo.
Skoro Kurranci poruszają się dziś „Sputnikiem”, nie mogło zabraknąć wątku astronomicznego. W Piwnicach (pod Toruniem) jest Centrum Radioastronomii, z największym w Europie Środkowowschodniej radioteleskopem. Czasza 32-metrowego teleskopu łowi fale radiowe z kosmosu. Teleskop jest częścią europejskiej i ogólnoświatowej sieci interferometrycznej VLBI. W wyniku połączenia danych ze współpracujących ze sobą teleskopów rozsianych na całym świecie, astronomowie uzyskują obraz jak z teleskopu o gigantycznej czaszy wielkości 10 tys. km. Warunek jest jeden: łańcuch obserwacji nie może być naruszony. I tu pojawia się problem, bo oprócz tego, że od lat zagęszcza się zabudowa terenu w pobliżu teleskopu (natężenie ruchu), to jeszcze teraz chcą w odległości 1 km zbudować drogę krajową. Wg naukowców nowa droga powinna być oddalona od obserwatorium co najmniej dwa kilometry. W przeciwnym razie zakłócenia uniemożliwią pracę teleskopu, a przeniesienie Centrum w inne miejsce kosztowałoby 150 mln zł.
Było też o dworcu w Płocku (co to nie ma kasy na zegary); o kluczowej miejscowości Żurawica (gdzie do strajkujących pielęgniarek dołączył ich dyrektor, bo kasy nie ma, za to wszyscy strajkujący mają teraz naklejkę – Nie żrem, ale robiem); o podręczniku do V klasy gimnazjum, który nie może się doczekać recenzji MEN (podobno za dużo w nim elementów obcych – smoków, muminków, a za mało prapolskiej krowy i ziemniaka); o częstochowskich sokistach, co wcale tacy święci nie są, jak można by przypuszczać (z odzyskanej torby „pożyczyli” sobie kartę bankomatową, robiąc z niej użytek na kwotę 10 tys. zł) i o magicznej sile wiązki polskiej wikliny (która uratowała życie interweniującego policjanta, zaatakowanego siekierą). Uff!
Ze stałych punktów programu, pani Krysia do glancu doprowadzała zardzewiałe garnki (ewentualnie satelity), Mistrz Mowy Polskiej zmagał się z Rękopisem znalezionym w Saragossie Jana Potockiego, a małe chińskie rączki cholera wie co robiły – coś z nagrywaniem, a to płyta, a kamera, a nie naklejać...
Pojawiła się też Machina Exclusive, w której do wygrania były cztery podwójne zaproszenia na koncert Habakuka w warszawskiej Stodole (21.02.2008). Wystarczyło tylko odpowiedzieć na pytanie - Skąd grupa zaczerpnęła melodię do swojej wersji Murów Jacka Kaczmarskiego? Z pytaniem poradzili sobie Maciej, Igor, Paweł i Katarzyna. Miłych wrażeń!
Na koniec, niejaka Maja Kraft, pełnym zapału głosem zaśpiewała nam o magii. |